eryk wiking eryk wiking
623
BLOG

Stenogram ze spowiedzi Jaruzelskiego.

eryk wiking eryk wiking Rozmaitości Obserwuj notkę 11

- Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus.

-Na wieki wiekow Amen.

-Ostatni raz u spowiedzi byłem ... kiedy byłem jeszcze małym chłopcem.Jeśli chodzi o moje grzechy, to ...nazywam się Jaruzelski.Wojciech Jaruzelski.

-...?

-...

A w Boga wierzysz Wojciechu?

Nie wiem ,chyba nie...

To co Cie skłoniło do przyjscia Tu...

-Nie wiem ,chyba starość moja i...nie wiem...

-Wyrzuty sumienia...

-Nie wiem, może...Chciałem wyznać ,ze za grudzień 70 i za „Wujka” czuję się odpowiedzialny.

-A za grudzień 81?

-Też.To było zło.Nie mogę tego przyznać wprost ale to było zło.Zdrada po prostu.Nazywajmy rzeczy po imieniu.

Ale dlaczego mowisz o tym mnie Wojciechu a nie powiesz o tym światu...

-No to nie jest takie proste ...Jest jeszcze coś takiego jak lojalność...Lojalność wobec ludzi, wobec systemu wobec własnych pogladow...ale jak tak teraz siedze sam w domu u siebie, zwłaszcza w te długie zimowe wieczory to tak zwyczajnie myśle sobie,ze to swiństwo było...

-Żałujesz?

-Czy ja wiem...? Może to jest żal...Ze mną jest troche jak z Judaszem..., ktoś to musiał zrobić.

-Wcale nie musiał Wojciechu...

-Musiał,musiał...

-Nie musiał...

-No to tu się różnimy.

-...Skoro nie wierzysz w Boga, to po co do niego przyszedłeś Wojciechu...?

-Ja nie przyszedłem do Boga tylko do księdza.

-Na jedno wychodzi w tym przypadku.

-Nie wiem...mieszkam niedaleko....Czesto o tym myślałem jak przechodziłem i wreszcie wszedłem.Stary już jestem ,rózne dziwne myśli mnie nachodzą ,takie też...

-Jakie?

-No takie...zeby wejść i się wyspowiadać.

-Ale jeżeli Ty mowisz Wojciechu ,ze w Boga nie wierzysz i w ogole, to ja ci rozgrzeszenia nie będę mogł dać.

-Ale ja nie chce rozgrzeszenia.

-A czego chcesz Wojciechu...?

-Własciwie to nie wiem jeszcze...być moze jeszcze nie dojrzałem...Moze wpadnę kiedy indziej.

-Poczekaj, skoro już przyszedłeś to poczekaj...

-Nie.Zbieram się. Myślę ,ze nie jestem jeszcze gotowy ale kiedyś jeszcze tu zajrzę...Przepraszam ,ze zawracam głowe.

-Nie zawracasz. Rób jak chcesz Wojciechu.

-Jeszcze tylko jedno pytanie mam do księdza...

-...?

-A po co wy się w ogole w tym kosciele spotykacie w niedziele tak naprawdę?

-Jak by ci to powiedzieć Wojciechu...Jezus Chrystus podczas ostatniej wieczerzy kiedy to zapowiedział swoje wydanie się na mękę wziął chleb , połamał go i przekazał apostołom mowiąc...

„Bierzcie i jedzcie.Dzielcie się tym chlebem  na pamiątke tego ,ze ja jestem,ja byłem ja istniałem i cierpiałem.Cierpiał będę.Pamietajcie o tym...Niech moja ofiara nie zostanie zapomniana.Dzielcie się tym chlebem i wspominajcie mnie.”

No i my się tym chlebem w kazdą niedziele dzielimy Wojciechu,rozumiesz ?

-...Może, może...Będę szedł...ale ja tu chyba jeszcze przyjdę...

-Czekam.

-Do widzenia.

-Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

-O ile istnieje to niech będzie...

-Istnieje,istnieje Wojciechu...

-

Może,może...Do widzenia

eryk wiking
O mnie eryk wiking

Ten blog bierze udział w konkursie na blog 1000-lecia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Rozmaitości