Tylko Niemcy!
To nie dowództwo sił zbrojnych, nie młode chłopaki i dziewczyny rzucające sie z granatami na niemieckie czołgi, nie polska myśl polityczna czy wojskowa odpowiadała za setki tysięcy ofiar Powstania Warszawskiego...
Jedynym odpowiedzialnym za śmierc Polakow i Waszawiakow w trakcie powstania są ,były i zawsze będą hitlerowskie Niemcy!
Nie ma co ich winy relatywizować.Nie mozna przerzucac odpowiedzialnosci na dowodztwo Wojska Polskiego czy emigracyjne rządy.
Pamietam wypowiedź ś.p. Jana Nowaka Jezioranskiego ,ktory opowiadał jaka atmosfera panowała na kilka dni czy tygodni przez wybuchem powstania. Mowił ,ze Warszawa przypominała wulkan na chwilę przed erupcją. Wyrażał też pogląd ,ze coraz trudniej było zapanowac nad młodymi (i nie tylko ) Warszawiakami , pragnacymi odzyskać swoje miasto.Pod taką presją naczelne dowodztwo podejmowało decyzję o terminie powstania. Groźba ,ze zbuntowana ludność Warszawy weźmie sprawy w swoje ręce co doprowadzi do chaosu a w konsekwencji zagłady , była ponoć bardziej niż realna.Nie mam powodow , zeby nie wierzyc w tamte Jego ( przywołane przeze mnie z pamięci) słowa.Mozliwe ,ze nie było w tamtym czasie dobrej decyzji.Ze kazda inna , podjęta wtedy decyzja skonczyłaby sie podobnym rozmiarem polskich krzywd.Tego sie nie dowiemy.
Ale jedno wiedziec musimy - kat był jeden a ofiar było setki tysięcy. To nie polskie dowodztwo najechało na niemiecką stolicę probując odebrać godnosć niemieckim mieszkancom Lipska, Berlina czy Monachium. Winni tej katastrofy są Niemcy. Tylko Niemcy. To trzeba mocno i wyraźnie powiedzieć zanim zaczyna sie jakąkolwiek dyskusję na ten temat.Nie wolno mylić kata z ofiarą.
Jednakowoż , trzeba przyznać ,ze powstanie było katastrofą.I to katastrofą na skalę dotąd niespotykaną.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)