289 obserwujących
1723 notki
15033k odsłony
  4121   0

Prawica, lewica, czyli o czym właściwie ta gadka

Natomiast przyjęcie optyki (np. Eska), że prawicą jest wszystko co nie jest KOD-em, Nowoczesną, czy SLD to samooszukiwanie się, wiara w fantasmagorię.

I tak właśnie tworzy się bajdy i opowieści z mchu i paproci, długo by można na temat metod „subtelnej” manipulacji. Niemniej sam temat ciekawy, to może coś wyjaśnijmy sobie:
Otóż, co ważne, nie jestem zawodową humanistką, nie zajmuję się naukami społecznymi (za szczególnym uwzględnieniem politologii) i w ogóle nie mam potrzeby teoretyzowania na ten temat. Uważam próby zaszufladkowania postaw i ruchów politycznych/społecznych do starych nazw i definicji za zupełnie chybione, zwłaszcza w kraju takim jak Polska, czyli po przejściu walca komunizmu. Nie przydzielam nazw, natomiast mogę opisać charakterystyczne reakcje i postawy:

- Tylko wolny rynek wyrównuje szanse, tylko prywatna własność się sprawdza.-
Czy to jest pogląd prawicowy? A może konserwatywny, liberalny czy jeszcze inny? Nie, to jest pogląd idiotyczny.  O tym, jak działa wolny rynek, przekonaliśmy się już na własnej skórze podczas „prywatyzacji” polskiego przemysłu, „reprywatyzacji” kamienic w W-wie itp. Czy to oznacza, że wolny rynek jest zły? Absolutnie nie, tyle że żeby on był w miarę „wolny”, trzeba tysięcy regulacji i przepisów, nadzoru uczciwych sędziów itp. , a i tak zawsze będą próby monopolizacji i wygra silniejszy, a nie bardziej fachowy czy choćby tańszy. Wolny rynek nie działa nawet na ryneczkach warzywnych! Czasy, kiedy naturalny popyt powodował właściwą podaż, o ile w ogóle kiedyś istniały, minęły razem z legendą o Atlantydzie.

A co z własnością? Ano jest tak, że jedyna własność jeszcze jako tako, choć dalece nieskutecznie chroniona to własność nieruchomości, cała reszta to bajka, bowiem podlega takim samym ciśnieniom jak ów mityczny wolny rynek. Przykład pierwszy z brzegu – masz dom, a obok sąsiad postawi sobie badziew, który zasłoni ci widok i będziesz codziennie dostawać skurczów patrząc przez okno – i co mu zrobisz? Nic. Możesz iść do sądu, twierdząc, że ten dom obniżył wartość twojego – i usłyszysz, że sąsiad też ma prawo własności, było sobie kupić działki dookoła, to byś miał widok. O prywatnej własności akcji różnych firm nawet nie wspomnę, bo właściciel niewielkiego pakietu nie ma nic do gadania, jest tylko frajerem/szczęściarzem, który zaryzykował własną kasę w grę na giełdzie.

Zarządzanie centralne jest lepsze niż rozproszone – pogląd lewicowy czy prawicowy? Korporacje zawodowe są dobre czy złe? Samorządy są dobre czy złe? I tak by można długo, ale przejdźmy do sfery bardziej wrażliwej – człowiek religijny jest prawicowy czy lewicowy? Ba, zależy do którego kościoła chodzi i czym jest dziś lewica, bo zgodnie z dotychczasową definicją u o. Rydzyka jest lewicowy, u dominikanów lewacko-liberalny.
Dzisiaj zarówno komunizm, jak jego odmiana narodowa, czyli nazizm - są łatwe do zdefiniowania, ale nie poprzez teorię, tylko poprzez ich działanie (oczywiście działanie absolutnie niszczące w każdym aspekcie). Natomiast socjalizm w swej wersji pierwotnej oznaczał wspólnotę i ochronę słabszych, czyli wyrównywanie szans wobec drapieżnego kapitalizmu. Wiązał się z ideą spółdzielczości i samorządu jako ochrony przez wyzyskiem grup kapitałowych.
Kapitalizm dzisiaj to banksterstwo i próba globalnego zawładnięcia światem, to GMO i koncerny farmaceutyczne, itp., to wyczyny gospodarki niemieckiej wobec chociażby Grecji, to kasa która rządzi światem – czy to jest prawicowe? Wszak do wprowadzenia tych planów kapitalizm w sferze idei posługuje się lewactwem.
Osobiście, jeśli już miałabym się odwoływać do starych definicji, to powiedziałabym, że mamy do czynienia z dwoma postawami – konserwatywną i utopijną. Ta pierwsza nie ma złudzeń co do ludzkiej natury, ta druga wierzy w kolejne „–izmy”.
Konserwatyzm stawia na kształcenie do indywidualnej odpowiedzialności za swoje czyny oraz na naukę moralną zawartą w przykazaniu  o miłości bliźniego. Postawa utopijna zakłada, że przy pomocy odpowiedniego stanowienia i egzekwowania praw można ludzi uszczęśliwić niejako odgórnie. Konserwatysta działa tak, aby w danych okolicznościach maksymalnie wykorzystać istniejące możliwości w duchu współodpowiedzialności wolnych jednostek, utopista zawsze prędzej czy później będzie zmierzał to autorytaryzmu, bo tak łatwiej osiągnąć jego cele.
I to wszystko. Reszta wychodzi „w praniu”, czyli w danych „okolicznościach przyrody”.
Własność spółdzielcza jest równie dobra jak prywatna, o ile działa zgodnie z wolą swoich współuczestników. Tworzenie kapitału może się odbywać bez wyzysku i dzięki zdolnościom i szczęściu, a może być działaniem mafijnym i wręcz zbrodniczym.
PKP przed wojna była państwowa i działała rewelacyjnie, podobnie jak Poczta Polska.
Czemu dzisiaj nie działa mimo częściowej czy całkowitej prywatyzacji? Bo zarządzają tym ludzie podli i głupi. Tu dygresja, zwrotka wiersza, która zawsze w takich momentach mi się przypomina:

Lubię to! Skomentuj126 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale