Najpopularniejszy polski dziennik żyje głównie z informacji o tym, jak wyglądają cycki pani A., gdzie i z kim zdradzało się małżeństwo B. oraz ile kasy wydał bądź roztrwonił pan C. Wiadomości zaczynają się najczęściej od słowa "Szok!" po czym leci gładki opis tego, co nas z pewnością zszokuje.
Można się oczywiście na to zżymać ale po pierwsze publiczne obnażanie się, zdrada i rozrzutność są w naszym kręgu kulturowym uważane za czynności niemoralne a po drugie powszechność tego typu wydawnictw także w innych krajach wskazuje że wszelkie próby ich zwalczania mijają się z celem. Ludzie po prostu lubią posilać się tego typu informacjami a im bardziej sami są przeciętni tym bardziej tym "żyją".
Obserwujemy jednak w Polsce dość ciekawą wersję tej zabawy - mianowicie "brukowce lustracyjne". Najlepszym przykładem jest tu Gazeta Polska, która głównie z takich informacji żyje ale podobne ciekawostki trafiają się i w innych periodykach. Wytrwali Paparazzi przemierzają połacie archiwów mozolnie wyszukując znane nazwiska.
A miłośnicy tego rodzaju informacji bezkrytycznie wchłaniają. Nie interesuje ich zresztą rzeczywista krzywda wyrządzona przez "agentów" ani ich ewentualne załsugi - traktują ich raczej jako taką księżną Dianę, która się akurat z kimś puściła albo księcia, który się przebrał w faszystowski mundur. Cała reszta, czyli dyskusja o historii, moralności czy nawet działaniach agentów niespecjalnie ich interesuje.
Ot, ważne, żeby można sobie było odznaczyć krzyżykiem kolejne sławne nazwisko. I w regularnych odstępach popluwać na kolejny cel.
Dlatego będę powtarzał do znudzenia - zalegalizujmy tę lustracyjną pornografię. Po prostu otwórzmy archiwa! Zmieńmy prawo, konstytucję, jeśli to konieczne, wrzućmy to całe gówno w internet i niech ci co lubią się w nim pławią. Można nawet dla nich otworzyć specjalny dział na salonie24 gdzie będą mogli się przerzucać fragmentami donosów i podziwiać prawdomównych i sympatycznych esbeków, którzy rozpracowali kolejnego agenta.
Straciliśmy już na prawdę na to wszystko zbyt wiele czasu.
e.126812


Komentarze
Pokaż komentarze (51)