Jednym z najczęściej powtarzających się dziś na naszych ulicach postulatów było żądanie -„Jarosławie Kaczyński, Ty jesteś Polską, prowadź nas”.
Personifikacja JarKacza, coraz częstsze uosabianie go przez jego zwolenników z Polską, świadczy, że osiągnęliśmy ostatni etap konsolidacji kultu jego osoby. Kultu nadzwyczaj szkodliwego, gdyż zwalniającego jego wyznawców od odpowiedzialności i samodzielnego myślenia, kultu sprzecznego z jakąkolwiek demokratyczną tradycją.
***
Patrząc z perspektywy historii fenomen kultu wodza charakteryzował na ogół reżymy totalitarne, sprawujące władzę nad społeczeństwami zapóźnionymi w rozwoju, lub jak miało to miejsce w ostatnich latach Republiki Weimarskiej, wyniszczonymi długoletnim kryzysem ekonomicznym i wojną.
Bardzo podobnie jest w naszym wypadku. Winę za powstanie w Polsce naiwnej wiary, że wyposażony w dyktatorskie uprawnienia Kaczyński w szybkim tempie wyprowadzi kraj na prostą ponoszą; (1) niska świadomość obywatelska, (2) dokuczliwe ubóstwo większości polskich rodzin, (3) lata nieudolnych, nie potrafiących rozwiązać najprostszych problemów rządów.
Inne tematy w dziale Polityka