Szanowny Panie Aleksandrze,
niepomiernie ucieszyłem się widząc, że mym wczorajszym postem* najwyraźniej zainspirowałem Pana do chwili refleksji, do nabrania dystansu, do przyjrzenia się samemu sobie a nawet do dokonania… próby rachunku sumienia.
Doceniam to. Zapewne nie przyszło to Panu łatwo J
Ad rem.
W moim tekście, w dużym stopniu posługując się sformułowaniami Michała Szułdrzyńskiego, wpierw dałem opis Pańskiego warsztatu i światopoglądu, by później, dokonując oceny Pańskiej publicystyki, stwierdzić że jest wyjątkowo szkodliwa (gdyż kwestionując niepodległość naszego państwa i jego władz oraz podważając wyniki przeprowadzonych w nim demokratycznych wyborów stanowi poważne zagrożenie dla polskiej demokracji.)
Pańska odpowiedź jednocześnie rozbawiła mnie, ale i zasmuciła. Uśmiech wywołała parodiaJ. Zmartwienie fakt, że nie podjął Pan nawet próby aby zawalczyć z przedstawionymi mu zarzutami.
Mam wszakże nadzieję, że nic straconego. Na pewno, po namyśle zechce Pan ten błąd naprawić. Jeszcze dziś, a może jutro?
Aby ułatwić Panu merytoryczną polemikę przypominam przewiny, o które jest Pan oskarżany. Oto one:
((1 (1) Fałszywie twierdzi Pan, że Polska jest krajem wasalnym, pozbawionym przez Rosję niepodległości
(2) (2) Nie dysponując żadnymi dowodami twierdzi Pan, że obecne polskie władze są marionetkami Moskwy
(3) (3) Fałszywie i nie dysponując żadnymi dowodami twierdzi Pan, że katastrofa smoleńska nie była wypadkiem lotniczym, ale wynikiem zbrodniczego zamachu
Pozdrawiam Pana
* http://euromir.salon24.pl/
**http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:http://cogito.salon24.pl/299761,przeciw-obludnym-zurnalistom
Inne tematy w dziale Polityka