Wiele wskazuje na to, że przedwczorajsze umizgi Kaczyńskiego w kierunku środowisk kibolskich, w pierwszym rzędzie pomyślane były jako bezwzględny atak w tracącego coraz szybciej poparcie społeczne Tuska. Zaś w drugim – jako klasyczna zagrywka populistyczna obliczona na poszerzenie bazy PiS o najprymitywniejszy element polskiego slumsu - o pseudokibiców, kryminalistów, bezmózgowców i idiotów.
Mając świadomość ogromu szaleństwa Jarosława Kaczyńskiego całkiem poważnie należy liczyć się z tym, że jego przedwczorajszy flirt ma jeszcze inne, na razie niewidoczne dla nas dno. Niewykluczone na przykład, że Prezes chce budować z kiboli zręby bojówek PiSJ!
Inne tematy w dziale Polityka