ewaen ewaen
48
BLOG

Skąd my to znamy?

ewaen ewaen Polityka Obserwuj notkę 30
Stosowanie słów obraźliwych w stosunku do przeciwnika politycznego, pomniejszających jego wartość w oczach opinii publicznej, godzących w dobre imię było metodą walki politycznej znaną i chętnie stosowaną za komuny w środkach masowego przekazu http://www.lingwistyka.uni.wroc.pl/jk/JK-04/JK04-dabrowska.pdf. Charakterystyczne w tej manipulacji jest stosowanie epitetów określających w sposób agresywny i jednoznacznie negatywny osoby będącej przedmiotem krytyki. Działanie takie w warunkach europejskiej demokracji do jakiej chce pretendować nasz kraj i mediów działających w warunkach pluralizmu medialnego i politycznego jest moim zdaniem niewłaściwe. Przypomnieć wystarczy ostatnie zdarzenie z kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych kiedy doradca Baracka Obamy podał się do dymisji po tym jak nazwał (w nieoficjalnym komentarzu) H. Clinton potworem. Reakcja mediów i polityków była jednoznaczna i jest dowodem na to, że w polityce i mediach obowiązują w innych krajach standardy – przestrzegane dla dobra pojedynczych osób i całego życia społeczno-politycznego. Brak sprzeciwu i jednoznacznej krytyki takiego sposobu uprawiania polityki w naszym kraju, nie wypełnianie misji przez część dziennikarzy, którzy zamiast pilnować standardów wykorzystują takie wypowiedzi w swoich przekazach i na dodatek często je usprawiedliwiają powoduje konfliktowanie społeczeństwa, obniżenie poziomu debaty publicznej, jest także przyzwoleniem na to, by w krajach cywilizowanych w sposób etycznie wątpliwy rozprawiano się z przeciwnikiem politycznym a w mediach zamiast podstawowej misji służenia prawdzie stosowano w dalszym ciągu metody propagandowe. Uwagami tymi nawiązuję do poprzednich i ostatnich wypowiedzi Radosława Sikorskiego – czołowego polityka PO i rządu RP, ponieważ wydają mi się one niedopuszczalne w ustach osoby sprawującej tak wysokie stanowisko w naszym kraju. W kampanii wyborczej 2007 politycy tej partii przyznali, że ich celem było odsunięcie PiS za WSZELKĄ cenę od władzy http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4618800.html. Mieliśmy do czynienia z metodycznym niszczeniem pozytywnego wizerunku polityków przeciwnej partii poprzez stosowanie w mediach agresywnych, nacechowanych negatywnym ładunkiem emocjonalnym wypowiedzi kierowanych w stronę polityków PiS . Kto nie wierzy niech zapozna się z przebiegiem i treścią wieców wyborczych lub pomówień stosowanych podczas wywiadów w mediach. W pamięci pozostały jeszcze takie opinie jak n.p. ta, że „CBA jest zdegenerowane”, a konkretni politycy są „dewiantami”, „durniami”, „bydłem” i „karłami moralnymi”, którzy "szmacą Polskę", „zdrajcami”. Obrażając publicznie osobę, używając pod jej adresem określeń ośmieszających ją lub wywołujących jednoznacznie negatywne skojarzenia z najgorszymi cechami charakteru i zachowaniami społecznie potępianymi można skutecznie obniżyć poparcie wyborców dla tak atakowanej grupy osób – warunek jest jeden uwiarygodnienie takiej postawy w przekazujących takie treści i aprobujących je mediach . M.in. Radosław Sikorski wsławił się wtedy personalnym atakiem na J. Kaczyńskiego nazywając go WIAROŁOMCĄ i CZŁOWIEKIEM, BEZ HONORU, KTÓRY NIE DOTRZYMUJE SŁOWA. Nawoływał również do tego, by DORŻNĄĆ WATAHY używając takiego określenia w stosunku do polityków ugrupowania PiS. Działanie polityków PiS przedstawiał jako zagrożenie pchające nas w objęcia Wschodu. To już było, minęło. Sikorski był wtedy politykiem, który „zaledwie” opuścił szeregi PiS by przejść do opozycyjnej dla ówczesnego rządu PO. Dziwi tylko fakt, że nie nazwano tego działania w podobno niezależnych i wolnych mediach „po imieniu” i zabrakło ogólnospołecznej dyskusji na temat granic do których mogą posunąć się politycy w walce o władzę. Tym bardziej, że dla stosowania budzących podobne wątpliwości wypowiedzi przez polityków i innych osób przeciwnego obozu media nie stosują podobnej taryfy ulgowej. Przypomnijmy karierę słowa „wykształciuch” lub jednoznaczne potępienie wypowiedzi o tych, „którzy stoją tam, gdzie kiedyś stało ZOMO” – jakie larum i krzyk się wtedy podniosły i ile dezaprobującej uwagi poświęciły wtedy tej sprawie media ile osób poczuło się obrażonych i nawoływało innych, by także takimi się poczuli. W związku z tym rodzi się w umyśle obywatela podobno wolnej i pluralistycznej RP proste pytanie - dlaczego nie stosuje się w życiu społeczno-politycznym takich samych zasad i wymagań w stosunku do wszystkich? Piszę o tym ponieważ to zachowanie R. Sikorskiego powtarza się po raz kolejny – tylko teraz występując jako minister sprawujący urząd w państwie wypowiada się publicznie w następujący sposób: „To, co proponuje PiS odnośnie ratyfikacji Traktatu to SYNTEZA NIEUCTWA Z PARANOJĄ (…) Apeluję do posłów PiS: zakończcie to polityczne AWANTURNICTWO.” http://www.tvn24.pl/-1,8783,1542680,raport_wiadomosc.html Sprzeciw powinien budzić fakt, by jakikolwiek polityk, tym bardziej sprawujący wysoki urząd w państwie, wypowiadał się w takiej formie publicznie lub prywatnie i by dziennikarze poprzez publikowanie i brak jednoznacznie negatywnej oceny takiego sposobu wypowiadania się na temat polityków opozycji popierali de facto takie zachowanie. Przy okazji warto napisać o jeszcze jednym aspekcie tego jak daleko media mogą się posunąć w sposobie przedstawiania konkretnych osób życia publicznego. Niewłaściwym wydaje mi się działanie polegające na metodycznym tworzeniu w mediach wizerunku polityków, którym insynuuje się skłonności do alkoholu, zaburzenia psychiczne, kompleksy, lub wbrew obiektywnym wynikom - nieskuteczność. Działanie takie nie będące stwierdzeniem niepodważalnych faktów jest po prostu niegodne. Podejrzenia, sugestie, insynuacje, kłamliwe, oparte na niewiadomych źródłach „przecieki” – jak daleko można się jeszcze, bez ponoszenia żadnych konsekwencji, posunąć? Może potrzebny jest głośny społeczny protest polegający na akcji – „tej gazety nie kupuję” „tej stacji nie oglądam” „tego radia nie słucham” „temu dziennikarzowi już nie wierzę”.
ewaen
O mnie ewaen

CYTAT DNIA 01.06.2008 Benedykt XVI "Trony możnych świata są prowizoryczne" 22.05.2008 z raportu KE ponad 35% Polaków nie stać na codzienne jedzenie mięsa 17.05.2008 prof. A. Zybertowicz "Szeroko zakrojona lustracja, jaką forsował PiS i której podciął skrzydła Trybunał Konstytucyjny, przyniosłaby społeczeństwu – a zwłaszcza elitom intelektualnym – taką dawkę prawdy, na jaką wiele środowisk nie było gotowych.(..) 07.05.2008 Nasz Dziennik "2 mln 548 tys. 411 zł to kwota, jaką rząd Donalda Tuska przekazał wybranym stacjom telewizyjnym za emisję w dniach 28 kwietnia - 15 maja br. reklamówek promujących przyszłe "sukcesy rządu". Pieniądze przetransferowano w ramach kampanii promocyjnej Narodowej Strategii Spójności - serii telewizyjnych spotów typu "wybudujemy autostrady". Największy kawałek finansowego tortu przypadł mediom należącym do koncernu ITI: łącznie telewizje TVN, TVN 24 i TVN 7 otrzymały ok. 1 mln 270 tys. złotych. Ponad 600 tys. zł przypadło Polsatowi i TV 4, mediom należącym do Zygmunta Solorza-Żaka" 02.04.2008 Norbert Maliszewski na swoim blogu "piwo smakuje tak jak pokazuje to reklama (dowodza to testy slepe), zdarzenia tak sa interpretowane jak mowia o tym media" 26.03.2008r PO "W związku z licznymi komentarzami dotyczącymi wyników sondażu nt. ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, oraz uzasadnionymi przesłankami wskazującymi na podejmowanie działań celowo zniekształcających wyniki sondy, zostaje ona zawieszona." 10.03.2008r. Rada Duszpasterska i Społeczna Archdiecezji Przemyskiej "Dzienniki, rozgłośnie, stacje telewizyjne oraz witryny internetowe stały się towarem, płaszczyzną inwestycji i dziedziną ostrej konkurencji (..) aby przyciągnąć odbiorców nadawcy posługują się manipulacją i odwoływaniem do najniższych instynktów. Wreszcie media nie zawsze obiektywnie ukazują istniejącą rzeczywistość, często kreując ją według własnych potrzeb." 01.03.2008r. Prof. R. Legutko „W ciągu ostatnich dwóch lat doszło do swoistej uzurpacji słowa inteligencja i faktycznie pewna część tego środowiska uznała się za jedynych i wyłącznych przedstawicieli tego środowiska inteligencji polskiej i zakrzyczała - mówiąc brutalnie - resztę.(...)przed polską inteligencją nadal stoi zadanie stworzenia nowej formuły państwa, alternatywnej dla tej panującej po 1989 roku. " 29.02.2008 WP "Jacek Dubois, pełnomocnik prawny Platformy Obywatelskiej, od wielu lat zasiada w radzie nadzorczej J&S Energy (...)Dubois, który reprezentował Platformę, zasiada również w innych spółkach, związanych z właścicielami J&S. My nie wnikamy w takie rzeczy - mówi Mirosław Drzewiecki (PO), minister sportu." 24.02.2008 T. Witkowski "Służba Kontrwywiadu Wojskowego pod kierownictwem Grzegorza Reszki storpedowała projekt ujawnienia powiązań polskich urzędników z rosyjskimi służbami" 06.02.2008 Kamila Kurowska z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. "W większości przypadków konsumenci ufają komunikatom reklamowym i nie starają się ich sprawdzić" 05.02.2008 T. Sekielski A. Morozowski "Teraz my" Jacek Kurski: Panowie wyciągacie temat. Ciągniecie go już piąty czy szósty dzień w sytuacji, kiedy w Polsce dzieją się rzeczy dramatyczne. Kiedy na przykład podejmuje się decyzję o umorzeniu pół miliarda złotych kary jednej ze spółek paliwowych, nie cieszy się to najmniejszym zainteresowaniem mediów. Natomiast jakiś bzdet, jakiś laptop za 3–4 tysiące złotych jest wałkowany przez panów od ładnych paru dni. W Polsce podejmuje się decyzje na przykład, które jako żywo prowadzą do oddania PZU największego naszego klejnotu rodowego, mniejszościowemu udziałowcowi, jeszcze za jakąś dopłatą i to w ogóle nie jest przedmiotem debaty publicznej. Panowie naprawdę zajmują się jakimiś dyrdymałami, nie rozumiem po co. T.S. BO TAK CHCEMY. Czyli co, dobrze, że zagłuszano te telefony czy nie?" 17.01.2008 J. Pitera w "Polsce" "sprawia mi przyjemność, jak ludzie mnie zaczepiają i mówią, że wreszcie coś zrozumieli, bo ja to wytłumaczyłam. To jest fajne." 21.12.2007 D. Tusk "Chcialbym, żeby Pitera była szefem CBA" J. Pitera " Absolutnie nie widzę się w tej funkcji (...) Działalność służb nie leży w mojej naturze " 04.12.2007 A. Macierewicz "raport zostanie jako dokument państwowy osądzający WSI i ludzi z tymi służbami współpracujących. Już dziś jest podstawową lekturą wszystkich służb zachodnich przy ocenie polskiego systemu bezpieczeństwa do 2006 r. " 02.12.2007 L. Dorn " Oburzam się tym, że brukowiec Fakt zorganizował wielkie reklamowo-promocyjne przedsięwzięcie pt. „ Premier Donald Tusk redaguje wydanie Faktu”; że premier Donald Tusk wziął w tym przedsięwzięciu udział, i że nikogo to nie oburzyło" 30.11.2007 J. Kaczyński "Realnym celem politycznym Donalda Tuska był powrót do epoki przedrywinowskiej, a cała reszta to teatr dla naiwnych, niestety tych naiwnych znalazło się wielu" 28.11.2007 "Dziennik" " O tym, czy materiał ukaże się w "Fakcie", dziś zdecyduje redaktor Tusk." 26.11.2007 GW w sprawie speckomisji "PiS chce być uciskaną, pozbawioną głosu ofiarą władzy." Macierewicz w sprawie "Nie bójcie się panowie!" 25.11.2007 Podawanie w mediach treści plotki jako informacji jest manipulacją

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka