Nie wiem czy Wałęsa obalił i samo słowo ,,obalił,, jest pojęciem adekwatnym,ale publicystyka tamtego okresu i obecna,ale tamtych wydarzeń dotycząca mówi o zamachu stanu,a to jest chyba bezsporne.
Sam śledziłem temat,gdyż jest wydarzeniem bez precedensu,choćby dlkatego że wówczas obecny premier uczył się,jak niedemokratycznie pozbawić władzy demokratycznie wybrany rząd.
Kilknaście minut temu skończyła się w TV Republika audycja,z której wyłaniał się wniosek oto taki,że nie lustracja,jak wielu uważa,a szyfrogram Olszewskiego do Wałęsy był powodem ,,nocnej zmiany,,.
Przypomnę,Wałęsa leci do Moskwy aby z tymi samymi rozmawiać,którzy dali pożyczkę moskiewską swemu koledze Millerowi,aby budował demokrację w Polsce,o utworzeniu w posowieckich bazach spółek rosyjsko-polskich.
Nie wiem jaki status Wałęsa przewidział dla tych spółek,ale nie trudno się domyślić,że byłaby to przechowywalnia agentów wszelkiej maści i płci.Poza tym stanowisko ,,pierwszego elektryka,, konweniuje z jego respektem przed Rosją i propozycjami,aby Polska nie wchodziła do NATO,a zamiast tego do jakiegoś enigmatycznego NATO bis.
Na lotnisku otrzymuje szyfrogram,że rząd RP nie daje prezydentowi mandatu do takich rozmów i rozpoczyna się ...liczenie głosów.
Czy to było powodem?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)