47 obserwujących
481 notek
417k odsłon
  75   0

Zapolujemy na bobry!

Jestem prawdziwym mężczyzną, a skoro tak, to i zapalonym myśliwym.
 
Ten sport pozwala mi się odprężyć po godzinach spędzonych przy komputerze.
Żaden tenis, squash czy golf nie mogą się z nim równać. Piłka nożna – też nie.
 
Ukoronowaniem każdej sesji  ze sztucerem, jest powrót do domu z trofeum.
 
Najwspanialszym trofeum jest takie, zdobyte na zwierzaku, którego jacyś dziwacy wciągnęli na listę  gatunków chronionych  i zapisali w Czerwonej Księdze.
Niestety, takie numery, to tylko za wschodnią granicą można robić, a to jednak nie zawsze po drodze.
 
Ale i ustrzelenie zwierzaka, który niedawno jeszcze w tej Czerwonej Księdze zapisany był, jest bardzo przyjemne.
 
Dzięki powodzi, otworzyły się dla myśliwych nowe, niedostępne do tej pory, możliwości realizowania się w swojej pasji.
 
GW podała, że jest zgoda na odstrzał bobrów, bo mogą niszczyć wały.
 
Zgody na odstrzał zostały wydane w województwach kujawsko-pomorskim i pomorskim
 
Okazało się, że bobry opuszczają swe dawne kryjówki i podkopują wały, a robią to dlatego, że ich kilkutygodniowe młode, utopiły się w większości, gdy woda się podniosła (podaję za Hanną Dzikowską, regionalnym dyrektorem ochrony środowiska w Gdańsku).
 
W sumie, to tę decyzję o rozpoczęciu sezonu łowieckiego na bobry rozumiem – przecież takim dorosłym bobrom, którym się potopiły dzieci, strasznie przykro musi być.
To już lepiej, niech się dłużej nie męczą.
 

Dlatego, ostatnio sporo czasu  na tych wałach spędzam i pilnie się im przyglądam. Nawet w telewizji mnie pokazali.

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale