Ach, jak miło - nie tylko dlatego, że wieczór czerwcowy uroczy, ale przede wszystkim dlatego, że partyjni sztabiarze (a tak ich sobie nazwę) czytują branżowe Wirtualnemedia.
Ba! Nawet na mojego bloga w swej łaskawości zaglądają, co z przyczyn, nazwijmy to, eks-znajomościowych, nie jest dla mnie niczym dziwnym.
Ale nigdy nie podejrzewałem, że zdecydują się, żeby mi hasło skroić, i to zupełnie bez pytania?
6 tygodni temu, pozwoliłem sobie zaproponować hasło uniwersalne, jak słynny olej, co to i do smażenia i do smarowania zatrzaśniętego zamka w drzwiach się nadawał, czyli hasło-wytrych.
O tutaj zaproponowałem:
Hasło rower-składak, hasło-krzyżówka, a niech będzie, że hasło-mieszaniec, takie właśnie hasło-kundelek.
Hasło, jak by to dawni Polacy powiedzieli ni pies - ni wydra:
Zgoda buduje – Polska jest najważniejsza !
Jest tylko jeden, malutki zupełnie drobiażdżek: że ja sobie robiłem, używając terminologii kulinarnej, z tego hasła jaja, a oni to wzięli na poważnie.
Cóż, najwyraźniej przemęczeni….


Komentarze
Pokaż komentarze (16)