Im bliżej wyborów, tym gwiazda kibola Legii mocniej błyszczy. Niestrudzony, nowy felietonista Gazety Polskiej w przerwie pomiędzy filozoficznymi wynaturzeniami na temat upadku polskiej demokracji, będzie mógł nasycić się rosnącym poparciem ze strony patriotycznych obozów do jakich z pewnością PIS należy.
Otóż swoje poręczenie w sprawie zgnębionego przywódcy kibiców Legii złozyła Beata Kempa. Pisowska żyleta przekonana jest o niewinności nowego obiektu westchnień prawicowych działaczek. Jej zdaniem Staruch jako osoba odwiedzjąca groby powstańców i kopiec Powstania Warszawskiego nie może być złym człowiekiem, a rozbój i pobicie na mieście to z pewnością peowska prowokacja. Biedny Staruch marnuje życie dźwięcząc kajdanami, podczas gdy mógłby w tym czasie stanąć na czele antytuskowych szwadronów niezadowolonych kibiców. Kempa jest jednak przekonana, że wypuszczony z aresztu guru Gazety Polskiej będzie stawiał się na wezwania organów władzy.
"Poręczający stwierdzają, że Piotr Staruchowicz nie będzie utrudniał postępowania i stawi się na każde wezwanie.
Wiem, że ten człowiek ma w sercu wiele patriotyzmu i szacunku dla powstańców warszawskich i dla Polski. Dlatego uważam, że nie będzie tak, by nie stawiał się na wezwania organów państwowych."
źródło:niezależna.pl
Muszę przyznać, że się wzruszyłem. Z pewnością zapłakał również facet, którego Staruch okradł, oraz piłkarz Legii Rzeźniczak, któremu ulubiony kibic PIS-u dał w pysk. Deklaracja pani Kempy pewnie ogrzała również serca władz Litwy, a zwłaszcza Wilna, które podopieczni pana Staruchowicza próbowali zdemolować. Ależ ta Kempa to fantastyczna posłanka. Taka ludzka.
Pisząc o poparciu dla Staruchowicza nie można zapomnieć o agencie Tomku. Toż to teraz ważna persona PIS pochodząca z absolutnie neutralnej światopoglądowo CBA (zresztą PIS to prawdziwy mistrz w przyciąganiu na listy neutralnych światopoglądowo ludzi służb i prokuratorów). Neutralny agent Tomek znudził się naciaganiem babek na "kopertówki" i zabrał za sport dla prawdziwych mężczyzn jakim jest piłka nożna, a zwłaszcza kibicowanie. Jego poparcie z pewnością pomoże Staruchowi przetrwać trudne dni izolacji.
I na koniec moje osobiste obużenie. Żeby tak prześladować faceta za kradzież 10 zł i klapek to standal nad skandale. Temu kolesiowi na pewno kasa i klapki nie były do niczego potrzebne, a Staruchowi owszem, wszystkie fundusze bowiem poszły na wieniec dla powstańców i nie stykało na piwo.
Normalny, zdrowy prawicowiec, dobry obywatel, wyborca pisu widząc gościa wyrywającemu drugiemu torbę i kradnącego małą sumę powinien uśmiechnąć się sympatycznie i pomachać mu przyjaźnie. Ludzie bez powodu nie okradają drugich, zwłaszcza kibice. Kasa jest im na pewno potrzebna do realizacji partiotycznych zobowiązań. Ale wynarodowiona, peowska sitwa tego nigdy nie zrozumie.


Komentarze
Pokaż komentarze (19)