felicjan felicjan
451
BLOG

PIS zastąpił KIBOLI wściekłymi INTERNAUTAMI.

felicjan felicjan Polityka Obserwuj notkę 5

Jeszcze niedawno (przed wyborami) spadkobiercy powstańców warszawskich, młodzi patrioci kultywujący prawdziwie polską tradycję, wyraziciele pokoleniowego krzyku rozpaczy wobec brutalnej dyktatury rządu PO.


Dziś praktycznie się o nich nie mówi. Choć co niektórzy członkowie bractwa kibolskiego próbują o sobie przypomnieć robiąc zadymy podczas demonstracji przeciw ACTA, to jednak daje się zauważyć chłodny stosunek partii Kaczyńskiego do niedawnych ulubieńców.


A jeszcze kilka miesięcy temu senator Romaszewski nazywał zadymy stadionowe honorowymi pojedynkami o sztandar. Porównywał nawet zamaskowanych bandziorów do harcerzy z czasów ich największej świetności. A wyrazicielem solidarności z tłamszoną subkulturą był akt poręczenia za Starucha.


Dziś o Staruchu nikt już nie pamięta. Posłanka Kempa, która wylewała łzy nad więzionym bojownikiem o wolność, swoje poręczenie kwituje słowami o dziennikarskim przekłamaniu. Świat się zmienia, pamięć została skasowana.


 Sam Staruch się zapewne do tego przyczynił swymi wzniosłymi felietonami na łamach fachowej prasy prawicowej, czyli Gazety Polskiej. Jeden felieton czytałem i prawdę mówiąc nie dziwię się Kempie, że próbuje zapomnieć o swoim poręczeniu. Staruch w styczniu tego roku pisze:


„Felieton miał być o sporcie, więc będzie. Problem w tym, że ja na sporcie za bardzo się nie znam, nawet na temat piłki nożnej nie mam zbyt dużo do powiedzenia. Wystarczy powiedzieć, że jak na kibica piłkarskiego mam dość blade pojęcie np. o spalonym. Mimo to wiem, że czasami sędziowie – celowo czy przez pomyłkę – uznają bramki zdobyte ze spalonego i często są to gole decydujące o wyniku meczu. Coś mi to przypomina…”


Skoro długoletni przywódca szalikowców Legii nie orientuje się w zasadach gry w piłkę nożną, to przychodził na stadion zapewne pielić rabatki i doglądać fiołków rozkwitających wiosną za bramkami. No może ewentualnie razem z chłopakami podlewał paprotki rozwieszone w biurowcu.


Kibole dostali od PIS kopa w zad, bo spaprali Kaczyńskiemu kampanię. Choć to właściwie nie ich wina, bowiem PIS sam wciągnął ich do gry, to jednak jak historia pokazuje w przypadku przegranej Kaczyńskiego winni są wszyscy inni oprócz niego.


Co tam zresztą kibole. PIS ma nową grupę, którą należy dopieścić. Są nimi młodzi, niezadowoleni internauci demonstrujący przeciw ACTA. Dziś to oni pokazali siłę i im należy się odpowiednio podlizać. Choć prezes PIS jeszcze nie tak dawno uważał internautów za popijających piwo oglądaczy pornoli, to teraz on wraz z gwardią przyboczną jest największym specem od sieci. Okazuje się, że partia Kaczyńskiego przyklepując ACTA na komisjach popełniła zwyczajny błąd. No nie taki chyba zwyczajny, skoro sam prezes żąda referendum w tej sprawie. Jako wieloletni użytkownik Internetu i zapalony znawca nowych technologii zapewne wie co mówi. No bo chyba niemożliwe, by był to tylko następny, populistyczny wygłup?

 

felicjan
O mnie felicjan

Pogodny z poczuciem humoru. Lubię sport i skandynawskie kryminały. Pasjonuje mnie obłuda i prostactwo polskiej polityki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka