Prezes zażartował. I to w sprawie meczu Polska-Portugalia. Niby nic takiego, a cieszy. "Mniej niż 3:0 to kolejna kompromitacja Tuska" - powiedział z uśmiechem na ustach zaznaczając jednocześnie, że jest zagorzałym kibicem reprezentacji i będzie oglądał mecz w TV. Super.
Ciekawi mnie tylko jak ma się to, do stwierdzenia najnowszego eksperta PIS do spraw sportu, posła Tomaszewskiego, który wczoraj u Moniki Olejnik ni mniej ni więcej okreslił polską reprezentację w piłce nożnej mianem zbieraniny przestępców i niemiecko-francuskich odpadów, prowadzoną zresztą przez nieuka bez matury. Zaznaczył też, że czegoś podobnego nie ma zamiaru oglądać do odwołania. Nie powiedział jednak, w którym punkcie odwołanie to miałoby nastąpić.
Wracając jednak do prezesa. Czyżby Kaczyński po raz kolejny został wprowadzony w błąd? Nie powiedziano mu o przestępcach w reprezentacji i zmanierowanych niemieckojęzycznych piłkarzach niechcianych w ojczystych druzynach? No bo chyba gdyby wiedział, to tak frywolnie nie kibicowałby tej bandzie. I jeszcze ten tekst o 3:0. Wiadomo przecież, że przestępcy i niemieckojęzyczne piłkarskie popłuczyny popierają Tuska, a więc na złość Kaczyńskiemu są jeszcze w stanie wygrać te 3:0 i umocnić notowania idola. Może chociaż Ronaldo się postara i pokrzyżuje zdrajcom plany. Widząc jednak jego znudzoną minę na treningu, wątpię.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)