Tak zadecydował sąd Apelacyjny. Oczywiście w głowach prawicowych piewców wolności zaraz wykiełkuje przemyślenie o skandalu i niesprawiedliwości. Przecież zacny poeta był łaskaw obrzucić inwektywami Michnika i Agorę(nie przytaczam owych inwektyw, bo sprawa jest chyba ogólnie znana), a jak wiadomo to powinno uchodzić każdemu bezkarnie. Sam fakt wytoczenia procesu Rymkiewiczowi uznano już za skandaliczny. Jakim prawem ktoś ma czelność nie zgadzać się ze zdaniem, że jest komunistycznym zdrajcą narodu. Wszak to mówi poeta.
Czy Rymkiewicz przeprosi Michnika i Agorę? Wątpię. Już po przegranej w pierwszej instancji powiedział :"Musi to na Rusi, a w Polsce jak kto chce". Teraz każe swym wyznawcom traktować Michnika jak trupa. Wielka to doprawdy moralnośc polskiej, narodowo-chrześcijańskiej prawicy. Może zacny poeta napisze wiersz o swej martyrologicznej męcę pod brutalnym butem, opresyjnego sowieckiego sądownictwa. Wierszyk do Jarosława wyszedł całkiem zgrabnie. Zobaczymy.
Czekam z utęsknieniem jaką wymówkę dla Rymkiewicza wymyśli Sakiewicz i jego pisemka. Poeta zaliczy zapewne kilka doniosłych okładek. Już można nazwać go takim specyficznym, prawicowym celebrytą. Coś na modłę Cejrowskiego, tylko tyle nie jeździ. Może szkoda.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)