Najlepszym sposobem na pozbycie się Jarosława Kaczyńskiego z polityki jest poparcie jego kandydatury na prezydenta RP i zagłosowanie na niego w wyborach. Dzięki temu prezes PIS przestanie być prezesem i choćby bardzo tego nie chciał, to straci panowanie nad partią, a jak działa PIS bez zamordystycznej twardej ręki można było się już przekonać. W PIS po oddaniu władzy przez Kaczyńskiego rozgorzeje walka o władzę, w której nawet namaszczony przez prezesa nie będzie miał bardzo dużej siły oddziaływania. Zapanuje coś jak SLD za panowania Napieralskiego, gdy Grześ mówił jedno, a stary lewicowy beton i tak grał mu palcem na nosie. Dla ludzi, którzy w kuluarach mówią, że w PIS-ie panuje dyktatura, pozbycie się prezesa na przynajmniej 5 lat, to zrządzenie losu. Im szanse Kaczyńskiego zaczną rosnąć, tym więcej ludzi będzie ostrzyć noże. Paradoksalnie, ci którzy tak namawiają prezesa do startu, pierwsi wbiją mu po odejściu nóż w plecy.
Co ciekawsze zaraz po wyborach prezydenckich nastapią parlamentarne, a te bez Jarosława Kaczyńskiego w kampanii wyborczej mogą być dla partii druzgocące. Nie widzę nikogo innego, kto mógłby pociągnąć wyborców PIS za sobą. Może być więc ciekawie.
Nie myślałem, że kiedykolwiek do tego dojdzie, ale panie prezesie trzymam za Pana kciuki.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)