Wydawało się, że wspólny wróg jakim jest Tusk, PO i Komorowski na długo zjednoczą prawicowe media w retoryce zamachu smoleńskiego i reżimu panującego w naszym kraju. Po miesiącach rozejmu znów pojawiają się jednak rysy pomiędzy sakiewiczowską Gazetą Polską, a rydzykowym Naszym Dziennikiem.
Tym razem poszło o opublikowane w GP ostatnie zdjęcie Lecha Kaczyńskiego. Redaktory ND twierdzą, iż opublikowanie go dzieli rodziny smoleńskie, prawdziwi Polacy z GP wręcz przeciwnie. Ci drudzy zarzucają z kolei przemilczanie roli klubów Gazety Polskiej w organizacji marszów poparcia dla TV Trwam i nieetyczne zachowanie, a wręcz zazdrość rydzykowych dziennikarzy. Generalnie chodzi o to kto świętszy, bardziej pisowski i większy dostrzega wybuch w samolocie.
Wkurzenie Naszego Dziennika wynika chyba z tego, że Sakiewiczowi udało się odebrać mu spore grono czytelników. Ludzie starsi, preferują formę tabloidową, gdzie dużo sensacji, obrazków, zdjęć i stosunkowo mało tresci, ponad całostronnicowe wykłady w ND.
Szykuje się więc chyba kolejna mała wojenka w prawicowym, medialnym kociołku. Chodzi przecież o to, kogo zwolennicy helowego wybuchu będą słuchać przez kolejne lata.


Komentarze
Pokaż komentarze