Ostatnim czasie na Salon 24 doszło do sporu o Anne Walentynowicz, nie będę się zagłębiać w ten spór ponieważ jestem tutaj za krótko aby na ten temat się wypowiadać. Dokładnie dziś mija mój pierwszy miesiąc. Dlatego można powiedzieć że to mój mały jubileusz. Jako osoba młoda (24 lat) zawsze zadawałem sobie pytanie czym dla mnie była Solidarność? Jakbym się zachował w tamtych czasach, których z wiadomego powodu nie pamiętam. Co dla mojego pokolenia powinni znaczyć bohaterowie starej epoki. Osobą która na całym Świecie kojarzy się z ruchem Solidarności jest Lech Wałęsa, przywódca tego związku. Każda osoba zna Wałęse, ale czy nie było w tym ruchu oprócz lidera innych ludzi? I czy tylko charyzma Wałęsy odniosła końcowy sukces. Gdy mieliśmy obchody 25-lecia przyznania Nagrody Nobla dla Lecha Wałęsy, rząd polski zdecydował się na dofinansowanie tych obchodów. Do byłego Prezydenta na te uroczystości przyjechało wielu byłych i obecnych przywódców państwowych. Gdy dziś obchodzimy uroczystości inne wielkiej bohaterki tamtych czasów Anny Walentynowicz, rząd polski odmówił dofinansowania tych obchodów. Dziwne to trochę bo obecna ekipa rządząca, gdy przejmowała władze zapewniała że nie będzie dzielić Polaków. Okazuje się pan Tusk jednak nie traktuje równo wszystkich obywateli, gdy zgodził się dać pieniądze dla Lecha Wałęsy, powinien być konsekwentny i dać również na obchody 80-urodzin Anny Walentynowicz.
Kim dla mnie i dla mojego pokolenia jest Anna Walentynowicz? W końcu od wyrzucenia suwnicowej Walentynowicz ze Stoczni Gdańskiej, rozpoczął się strajk sierpniowy w 1980 roku. Strajk który dał nadzieję milionom Polaków na wolną Polskę. Można więc powiedzieć że pani Ania jest matką chrzestną wolnej Polski. Kraju który 20 lat od końca komunizmu nie jest doskonały, ale jednak jest wolny. Dla ludzi takich jak Ja, którzy żyją już w niepodległej Polsce ludzie Solidarności znaczą bardzo dużo. A w szczególności ludzie którzy przez wiele lat zostali zapomnieni przez rządzących. Osoby które w wielkim stopniu przyczyniły się do zmiany systemu w Polsce, zostali nazwani oszołomami. Do tej grupy ludzi należy zapisać Anne Walentynowicz, Krzysztofa Wyszkowskiego czy małżeństwo Gwiazdów. Co ciekawe to nie komuniści w taki sposób określili grupę zapomnianych bohaterów, ale były to osoby z opozycji antykomunistycznej w większości przedstawiciele KOR-u. Obecnie jest to grupa skupiona przy Gazecie Wyborczej. Nawołują do pojednania ludzi z opozycji, a zarazem o byłych opozycjonistach, którzy się nie zgadzają z linią redaktora Michnika wypisują wszelakie kłamstwa. W taki sposób środowisko "Wyborczej" chce pojednania. Wracając do pani Anny Walentynowicz, w wolnej Polsce aż do roku 2006 była osobą zapomnianą. Wtedy dopiero została ona odznaczona Orderem Orła Białego przez Prezydenta Kaczyńskiego. Rok wcześniej dostała Medal Wolności od Amerykańskiej Fundacji Ofiar Komunizmu. Pani Walentynowicz jako osoba wielkiego honoru nie zgodziła się przyjąć honorowego obywatelstwa Gdańska oraz odmówiła przyjęcia emerytury specjalnej od postkomunistycznego premiera Belki. Właśnie to poczucie godności i człowieczeństwa wyróżnia ją od Lecha Wałęsy, który wielokrotnie odbierał nagrody od osób którym odmówiła Anna Walentynowicz.
Z okazji przypadających na dzisiaj uroczystości Anny Walentynowicz, którym będzie patronował Prezydent RP. Jako osoba młoda która nie pamięta PRL chciałbym życzyć Pani Walentynowicz wszystkiego najlepszego i aby dalej była osobą taką jaką była przez całe swoje życie, której charakter powinien być przykładem dla młodego pokolenia jak żyć oraz aby dalej w tak dobitny sposób głosiła prawdę o tamtych trudnych czasach.


Komentarze
Pokaż komentarze (74)