W szybkim tempie kończy się sezon ogórkowy w Polsce, został jeszcze tylko przyszły tydzień. I sezon ogórkowy AD 2009, dobiegnie końca. Trwał on od połowy lipca gdy posłowie wyjechali na wakację. Ale już wkrótce politycy wrócą, znowu bedziemy świadkami rozmów na wysokim szczeblu o zabarwieniu inteligenckim takich tuzów jak Przemysław Gosiewski, Karol Karski, Marek Suski, Janusz Palikot, Stefan Niesiołowski, Sebastian Karpiniuk, Joanna Senyszyn, Jerzy Wenderlicht czy Eugeniusz Kłopotek. Wymienione osoby nie wnoszą nic do polskiej polityki oprócz tego że mówią i występują w mediach. Nieważne co się mówi ważne że się jest w obiegu, tak wygląda zasada polskiej poltyki. Oglądając owych bohaterów można stwierdzić że sezon ogórkowy trwa cały rok. Jednak nie wymienione osoby były bohaterami tegorocznego sezonu ogórkowego.
Sezon ogórkowy zaczął się w tym roku bardzo wcześnie, bo już w czerwcu kiedy zorganizowano Kongres Kobiet Polskich pod patronatem byłej i obecnej pierwszej damy. Na spotkanie przyjechała grupa najbogatszych kobiet w Polsce i żaliła się jak to się trudno kobietom żyję. Po dwóch dniach rozmyślań wpadły na genialny pomysł wprowadzenia parytetów na listach wyborcych. Pomysł nie wypada zbytniego komentarza, gdyby nie fakt że pochylili się nad nim Prezydent RP oraz Premier RP. Widać że dwoje najważniejszych ludzi w Polsce również uległo czarowi "ogórkowemu".
Kolejnym tematem byly sondaże prezydenckie. Na ponad rok przed wyborami w środku wakacji zrobiono sondaż prezydencki? Zasadą jego nie było ocenienie szans kandydatów którzy z pewnością wezmą udział w wyborach, ale kluczem był kogo Polacy lubią? Wygrała Jolanta Kwaśniewska, która jak sama mówi nie bedzie kandydować. W sondażu z pewnością nie wzięto pod uwagę Dody, Owsiaka oraz Bartoszewskiego. Celebryci najwyższych lotów. Sondaż wtedy byłby z pewnością jeszcze ciekawszy i bardziej skupiałby uwagę mediów.
Oprócz polityki w sezon ogórkowy popadły polskie kluby piłkarskie. Eliminacje Ligi Mistrzów skończyły się już jeszcze przed ich rozpoczęciem. Mistrz Polski odpadł w II rundzie z mistrzem Estonii. Wynik taki jest niczym innym jak kompromitacją. W eliminacjach Ligi Europejskiej już takiego obciachu nie było, ale Polonia Warszawa i Legia Warszawa odpadły w III rundzie eliminacji, z holenderską Bredą oraz duńskim Broendby. Został Lech Poznań który zmierzy się teraz z belgijskim Club Brugue. Wszyscy kibice pilkarscy w Polsce liczą że chociaż drużyna z Poznania nie pokaże "ogórkowej gry". Nistety w polskiej piłce podobnie jak polskiej polityce sezon ogórkowy trwa od stycznia do grudnia.
Sezon ogórkowy 2009 był nudny, ale zawsze tak bywało. Może 2007 rok jest tutaj wyjątkiem, wtedy trwała w środku lata, polityczna nawalanka. Ale wtedy osoby u steru wladzy miały inne osobowości i cechy charakteru. A obecnie cóż, przerwa wakacyjna przypominała trochę wicepremiera Pawlaka. Trudno go posądzić o szczególne polityczne fajerwerki, choć w jednym wywiadzie przyznał że Tusk zamiast rządzić uprawia wizerunkową grę polityczną. Wypowiedź Pawlaka była szczególna, bo chyba pierwszy raz w życiu tym co powiedział, zaciekawił media oraz komentatorów sceny politycznej. Po rozmowie z premierem wszystko jednak odszczekał i powtórka sprzed dwóch lat się nie powtórzyła. A więc sezon ogórkowy w tym roku nie przyniósł NIC co mogłoby zaciekawić studenta politologii. Należy głęboko wierzyć że powrót na Wiejską wniesie wiele ciekawych sporów i dyskusji, miejmy nadzieję że na merytorycznym poziomie, a nie na poziomie facetów spod budki z piwem.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)