To nie tak miało być, dzisiejszy mecz należało wygrać. Ten tytuł miał brzmieć "Irlandia Płn pokonana, ale co dalej?". Nie udało się, mówi się trudno, należy po prostu wygrać ze Słowenią w środę i liczyć że Irlandia Płn nie pokona Słowacji, bo to mecz w Belfaście może okazać się decydujący dla naszej kadry. Wiele osób zawyło już z rozpaczy na Salon24, że to już jest koniec. Z pewnością koniec byłby gdyby Irlandia Płn wygrała w Chorzowie, ten remis nie jest do końca aż taki zły, jak to się może dzisiaj wydawać.
Przyjmując założenie że w Belfaście w środę Irlandia Płn, nie wygra meczu ze Słowacją, a zremisuje, a my wygramy w Mariborze oraz oczywiście że Czechy pokonają San Marino, sytuacja przed meczami październikowymi może wyglądać nieźle. A więc sytuacja wygląda właśnie tak:
- Słowacja 17 pkt
- Irlandia Płn 15 pkt (1 mecz do rozegrania, wyjazd do Czech)
- Polska 14 pkt
- Czechy 12 pkt
- Słowenia 11 pkt
- San Marino 0 pkt
W ostatnich dwóch spotkaniach Polska remisuje w Pradze, oraz wygrywa ze Słowacją, kończy eliminację z 18 pkt. Słowacja wygrywa ze Słowenią oraz przegrywa z nami i kończy z 20 pkt czyli jedzie na Mundial. Irlandia Płn przegrywa w Pradze, i eliminacje kończy z 15 pkt. Czechy remis z Polską oraz zwycięstwo z Irlandią Płn, kończą z 16 pkt. Słowenia porażka ze Słowacją oraz zwycięstwo z San Marino, kończą z 14 pkt.
A więc szanse jeszcze ciągle pozostają, kluczowe będą spotkania w najblizszą środę. Jeżeli tabela po meczach środowych będzie wyglądać tak jak ją przedstwiłem, to piłka ciągle jeszcze będzie w grze. Warunkiem jest jednak zwycięstwo nad Słowenią oraz remis w Belfaście. Za porażki z Irlandią Płn oraz ze Słowacją, życzę naszej kadrze baraży, bo na bezpośredni awans nie zasłużyli. A baraż to dodatkowe emocję w środku listopada, a tam wszystko będzie możliwę. A więc ludzie, nie załamujcie się gdyby skończyło się 1-0 dla Irlandii Płn, to byłby definitywny koniec, a tak mimo wszystko jestem optymistą, bo piłka ciągle jeszcze jest w grze.


Komentarze
Pokaż komentarze (38)