Jan M Fijor Jan M Fijor
250
BLOG

Argument siły, czyli sprawa prof. Ryna

Jan M Fijor Jan M Fijor Polityka Obserwuj notkę 9
 

     Z przykrością zauważam, że zwalniając ambasadora Zdzisława Jana Ryna, a ściślej zmuszając go siłą do rezygnacji, p. minister Sikorski strzelił sobie w stopy. Cóż bowiem uczynił? Zwolnił ze stanowiska jednego z najlepszych polskich ambasadorów, człowieka który powinien zostać zwolniony ze swego stanowiska jako ostatni! Jest to tym bardziej godne pożałowania, bo zwolnienie prof. Ryna stało się dla ministra Sikorskiego od początku jego urzędowania w Alei Szucha, swego rodzaju obsesją pozbawioną jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia.

     Prof. Zdzisław Jak Ryn jest nie tylko wybitną osobowością naukową, człowiekiem barwnym, ciepłym, koneserem Ameryki Pd. i postacią znaną na tamtym kontynencie 100 razy lepiej niż cała polska dyplomacja razem wzięta, jest także postacią pod Krzyżem Południa zasłużoną i szanowaną za zaangażowanie w budowę prawidłowych stosunków polsko-latynoskich, głównie polsko-chilijskich i polsko-argentyńskich. Jest to naukowiec specjalizujący się m.in. w tematyce andyjskiej, członek międzynarodowych towarzystw naukowych, znawca i piewca polsko -chilijskiego bohatera, Ignacego Domeyki, o którym Ryn napisał kilka książek tłumaczonych m.in. na język hiszpański. Ryn jest podróżnikiem, znawcą kultury ibero-amerykańskiej, andystą, działaczem tatrzańskiego pogotowia ratunkowego. Jego dorobek naukowy jest znany w całym świecie. Profesor Ryn ma opinię człowieka zacnego, uczciwego, pracowitego i lojalnego. Ma też praktykę i doświadczenie na stanowisku ambasadora Polski w Chile w latach 1990. Jego związki z O. Rydzykiem są jego prywatną sprawą. Dopóki Rydzyk działa legalnie nikt nie ma prawa karać innych za to, że się z nim znają. Poza tym prof. Ryn jest przecież lekarzem!

      Jeśli zaś piętnuje się Ryna za ambasadorem Passentem za kontakty z Pinochetem, to należałoby piętnować wielu Polaków za kontakty z gen. Jaruzelskim, który Pinochetowi nie sięga do pięt. Obiegowa opinia n.t. Pinocheta wygłaszana przez jego wrogów ideowych nie może wpływać na ocenę polskiego dyplomaty, ponieważ Pinochet ma w swoim kraju znacznie lepsze notowania niż większość polskich polityków w Polsce. Opieranie się na pomówieniach światowego lewactwa spod znaku Che Guevarry, Castro czy innych oprawców to kpina z wolności.

     Upokorzenie a następnie wymuszenie rezygnacji na prof. Rynie prędzej czy później odbije się temu rządowi czkawką. Nie ma ono bowiem nic wspólnego z liberalizmem, czy nawet demokracją. Ryn jest jednym z najbardziej kompetentnych i rzeczowych ludzi w tym kraju, a atakowanie go jest dowodem bezsilności i słabej kondycji moralnej atakujących. Powoływanie się na jego znajomość z Janem Kobylańskim jest śmieszne i równie nieprofesjonalne, co zarzucanie temu ostatniemu prześladowania Żydów. Jak na razie nikt tego zarzutu nie udowodnił, a rzucający oszczerstwa prokurator z rozdania SLD sam się z nich wycofał. N.b. Ryn jest w argentyńskim środowisku żydowskim szanowany i wyjątkowo lubiany. Za żadnego polskiego ambasadora, diaspora żydowska z Buenos Aires nie otrzymała tylu polskich obywatelstw, co właśnie za Ryna. I to ich cieszy. Nas też. 

 Gdyby pan Sikorski miał swoją prywatną firmę w Argentynie i chciał zatrudnić w niej najbardziej kompetentnego przedstawiciela, to niewątpliwie rozważyłby kandydaturę prof. Ryna. Ponieważ jednak reprezentuje on państwo, czyli siłę i nie ponosi z tego tytułu żadnych kosztów, z siły tej korzysta i rezygnuje z wysokiej klasy człowieka. Tymczasem argument siły jest marnym argumentem. Dlatego minister Sikorski może swej decyzji gorzko żałować. Ktoś, kto potrafi rządzić ludźmi siłą staje się z czasem zagrożeniem dla wszystkich. 

 Jan M Fijor 

www.fijor.com

Jan M Fijor
O mnie Jan M Fijor

Nazywam się Jan M Fijor. 20 lat na emigracji w USA, Argentynie i Meksyku. Pracowałem tam jako barman, pośrednik, makler, doradca finansowy.  

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka