HOMO NALEDI - ŚLAD EWOLUCJI CZŁOWIEKA
HOMO NALEDI - ŚLAD EWOLUCJI CZŁOWIEKA
folt37 folt37
367
BLOG

Egzystencja to powolny, ale nieustający proces naszej ewolucji.

folt37 folt37 Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 3

W notce pt.:  „Człowiek persona non grata ziemi” z 28.o8.2013 r. napisałem:                   „Wielu myślicieli doszło do wniosku, że obecność człowieka na ziemi to błąd ewolucyjnego rozwoju życia skutkujący właśnie inteligencją, która nie koniecznie jest naszym dobrodziejstwem. Wątpliwości budzą zachowania, które dobrodziejstwu inteligencji zaprzeczają. Bo niby, co to za dobroczynna inteligencja, która nie potrafi zapobiec cyklicznym ludzkim zachowaniom samounicestwiających się ciągłymi wojnami, pochłaniającymi setki miliony istnień, tego niby inteligentnego gatunku.”

Czy zastanawiamy się nad tym, że być może zachowania człowieka nie są jego suwerenną decyzją, lecz tylko nieświadomym, posłusznym reagowaniem na „polecenia” nadzwyczajnej siły, konstruktora owego porządku i „autora” ewolucyjnych zmian na drodze tworzenia czegoś niewyobrażalnego dla nas, bo nieogarnionego naszym rozumem ?

Świadomość ewolucyjnych procesów zachodzących we wszechświecie (makroewolucja), którego mniej niż pyłkiem jest nasza ziemia i nas samych (mikroewolucja)- jej lokatorów stanowiących niezauważalny procent całej ziemskiej materii - powinien obudzić naszą samokrytyczną wyobraźnię o nieuzasadnionym zarozumialstwie gatunku ludzkiego ignorującego te fakty i zachowującego się jakbyśmy temu nie podlegali.

Choć teoretycznie uznajemy ewolucję i przyjmujemy do wiadomości jej naukowe dowiedzenia, praktycznie jednak udajemy, że jesteśmy człowieczym monolitem, tworem suwerennym odkrywającym tajniki wszechistnienia. To tak jakbyśmy wirujące na wietrze płatki śniegu traktowali za efekt ich suwerennych decyzji.

A ewolucyjny proces budowy (przebudowy) wszechświata cały czas postępuje bardzo wolno w niewyobrażalnie dla nas długim czasie miliardów lat. 

Podobno Wszechświat ma 13,7 miliarda lat.              http://ksiegarnia.proszynski.pl/product,64511.                                                          zaś wiek Ziemi, oraz reszty Układu Słonecznego około 4,55 miliarda lat                 http://www.ewolucja.org/w3/d3/d33-3a.html.

Na tle upływu takiego czasu najnowsze odkrycie nowego (podobno) gatunku człowieka sprzed ok. 2 - 2,5 miliona lat też jest niewyobrażalnie dalekie.

Oto rewelacje tego odkrycia:                                         

Naukowcy z Uniwersytetu w Johannesburgu odkryli nowy gatunek człowieka - Homo naledi. Szczątki odnaleziono głęboko w komorze jaskini w Republice Południowej Afryki.(http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/swiat,27/nowy-gatunek-ludzki-homo-naledi-odkryty,178591,1,0.html)

2-3 mln lat temu ewolucja nieco poeksperymentowała. Złożyła w jedno osobnika o małpich barkach i palcach, bardzo ludzkich stopach i mózgu jak u goryla. Powstał Homo naledi, nieznany dotąd nauce gatunek hominida, pośredni pomiędzy dwunożnymi naczelnymi a bezpośrednimi przodkamiHomo sapiens.                                         (http://www.crazynauka.pl/homo-naledi-odkryto-nieznany-dotad-gatunek-czlowieka/)

Na tle powyższego przychodzi refleksja, czy aby przynależna człowiekowi inteligencja nie przeszkadza nam pogodzić się z faktem, że nie jesteśmy samodzielnym elementem przyrody, która jest podporządkowana zupełnie nieznanym nam procesom powstawania, trwania i przemijania (a może tylko przeobrażania się) materii wszechświata, podporządkowanego prawom przez nas nie odgadnionym jako samoistnych, czy też może jest to twór jakiejś niewyobrażalnej inteligencji kierującej tymi procesami w równie niewyobrażalnym celu?

Nie wiemy. Wiemy jednak na pewno, że nasza egzystencja jest przejściowa (kilkadziesiąt lat) więc zachowania ludzi zabiegających o dobra w ilości (masie), na spożytkowanie których potrzeba by setek lat jest idiotyzmem zaprzeczającym owej przyrodzonej nam inteligencji. Być może to co inteligencją nazywamy wcale nią nie jest, a jest tylko jakąś składnią elementu ewolucji postępującej wg praw nam nieznanych?

Bliżej mi ku tezie drugiej, a skłania mnie do tego wypowiedź odkrywcy Homo naledi, prof.Lee Bergera:

„Wszystko, co odkryliśmy (na razie, gdyż już wiadomo, że w jaskini znajdują się setki kolejnych artefaktów) do tej pory, dowodzi, że natura przez długi czas eksperymentowała z ewolucją człowieka i dawała początek różnym, odmiennym formom przypominającym człowieka stworzeń. - Ostatecznie przetrwała tylko jedna linia, nasza - podsumowuje Lee Berger”. 

„Ostatecznie przetrwała tylko jedna linia, nasza…”  Rzeczywiście przetrwała, ale czy ostatecznie?

Memento mori!

folt37
O mnie folt37

Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Technologie