0 obserwujących
26 notek
14k odsłon
407 odsłon

O starości

Wykop Skomentuj

               Za bardzo ważny czynnik uważane jest ustalenie pewnego trwałego trybu życia oraz jego regularne dotrzymywanie. Nie od rzeczy będzie przypomnieć szkodliwość palenia, picia alkoholu; wielką groźbą jest tutaj uzależnienie od tych nawyków. I należy też pamiętać o konieczności fizycznej aktywności. Doradzam wprowadzenie prawidłowości w nasze życie, wynikające między innymi stąd, że w świecie dzieje się wszystko rytmicznie. Począwszy od zmian dnia i nocy. Na starość bardzo są nam potrzebne hobby, pasja, koniki – czynność wykonywana dla relaksu. Może łączyć się ze zdobywaniem wiedzy w danej dziedzinie (na przykład Internet), doskonaleniem swoich umiejętności w pewnym określonym zakresie, albo też nawet z zarobkiem — głównym celem pozostaje jednak przyjemność płynąca z uprawiania hobby. Z własnego doświadczenia wiem, jak dużą rolę odgrywa tutaj ruch, wszelkiego rodzaju ćwiczenia. Nie tylko ze względu na utrzymanie sylwetki i dobrego samopoczucia, jak również zapobieganie częstym i dokuczliwym niedomaganiom od kręgosłupa w późniejszym wieku (bóle głowy, lumbago, czyli "heksenszusy,, ― "zapalenie" korzonków i wszelkiego rodzaju rwy kulszowej), ale raczej jako antidotum przeciw stanom depresyjnym, częstym i tak bardzo dokuczliwym w starszym wieku. Stwierdzono mianowicie, że ćwiczenia takie wytwarzają w naszym organizmie tzw. endorfiny, (grupa hormonów peptydowych, wywołujących doskonałe samopoczucie i zadowolenie z siebie, nazywane "hormonami szczęścia"). Tłumią odczuwanie drętwienia i bólu. Ruch w postaci regularnych przechadzek, porannych ćwiczeń, jazdy na rowerku, nartach,  jak to od lat do dziś sam praktykuję, bardzo mi pomagają. Trzeba też zadbać o odporność na banalne choroby, jakimi są przeziębienie, grypki czy zapalne stany oskrzeli. Wypróbowaną metodą takiego hartowania jest dla mnie codzienny zimny prysznic, oraz poranne ćwiczenia z elementami jogi. Dla mnie między innymi to również komputer, tyle przez starszych ludzi odsądzany. Nie zapominajmy też o duchowych ćwiczeniach, o utrzymywanie psychicznej równowagi. Dla mnie takimi są codzienna modlitwa z biblijną lekturą, jak również ćwiczenia jogi z kontemplacją z wewnętrznym wyciszeniem. Dużo mi daje regularne uczęszczanie na wykłady Akademii Trzeciego Wieku, na prelekcje i dyskusje MUR-u i udział w najróżniejszych imprezach, nie koniecznie polskich czy religijnych. Za bardzo ważny czynnik dla utrzymania zdrowia psychicznego uważam komunikację z ludźmi, wg możliwości mądrzejszymi ode mnie (spotykam takich na każdym kroku). Nie koniecznie potrzebne są tematy poważne, jak przystoi na starszego seniora. Ważne jest poczucie humoru w każdej sytuacji, nie obrażać się z byle jakich powodów. Moi znajomi czy koledzy dziwią się temu i powiadają mi, że już miałbym tych szaleństw i głupot zaniechać i żyć sobie wygodnie, rozkoszując się swoim  dolce far niente  (nic nierobieniem) podczas leniwego obserwowania telewizyjnych programów, nierzadko z wyuzdanymi obrzydliwościami. Z taką argumentacją zgodzić się nie mogę, bo mam na szczęście pełną świadomość, dokąd taka nieczynność doprowadza w stosunkowo krótkim czasie. Pojawia się tusza i z nią związane najróżniejsze zdrowotne dolegliwości, na dolnych kończynach obrzęki, no i wkrótce niewydolność sytemu krążenia i ruchu.  W tym stadium to już za późno, aby rozpoczynać z ćwiczeniami, skuteczną profilaktyką starzenia się. Trzeba rozpocząć wtedy, kiedy czujemy się jeszcze jako tako zdrowi! Dalszym moim wielkim konikiem to lektura. Ostatnio czytam, aż na drobne wyjątki, tylko książki związane z religijną czy filozoficzną tematyką. Daję pierwszeństwo książkom i artykułom w jazyku ojczystym, polskim.

               Na koniec przytoczę kilka cytatów dotyczących starzenia się, między innymi i wypowiedź Jana Pawła II. Podoba mi się też powiedzonko mego wykładowcy z wyższej uczelni, prof. Lewita: „Starzenie się nie jest niczym innym jak tylko złym przyzwyczajeniem, narowem, na które aktywny i zapracowany człowiek rzeczywiście nie ma czasu”. I jak mu nie przyznać racji!? Albo angielskie przysłowie (Benjamin Franklin): Early to bed early to rise makes a man healthy, wealthy, and wise; parafrazując brzmi to w polskim tłumaczeniu jako: Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje! Jednym słowem sami musimy zadbać o swoją psychiczną i fizyczną kondycję, zgodnie z przysłowiem Animus sanus in corpore sano (zdrowy duch w zdrowym ciele). Oczywiście nie wszystkiemu możemy zapobiec, bo w przeważającej większości (aż 70%) jest zdrowie naszej duszy i ciała zależne od genetycznego wyposażenia. Nasze profilaktyczne wysiłki i możliwości medycyny są wyraźnie ograniczone, powiedziałbym nawet, marginesowe, co nie znaczy by ich nie wykorzystać ad maksimum.

           Na zakończenie pozwolę sobie na kilka wypowiedzi Jana Pawła II, czy też słowa psalmisty na temat starzenia się: «Miarą naszych lat jest lat siedemdziesiąt lub, gdy jesteśmy mocni, osiemdziesiąt; a większość z nich to trud i marność:bo szybko mijają, my zaś odlatujemy» (Ps 90 [89], 10). A teraz słowa JP II: "W epoce, gdy Psalmista pisał te słowa, siedemdziesiąt lat uważano za wiek bardzo podeszły i niewielu przekraczało tę granicę; dzisiaj, dzięki postępom medycyny oraz lepszym warunkom społecznym i ekonomicznym, w wielu regionach świata ludzie żyją znacznie dłużej. Pozostaje jednak prawdą, że lata szybko przemijają, a dar życia, mimo towarzyszących mu trudów i cierpień, jest zbyt piękny i cenny, abyśmy mogli się nim znużyć. Sam posunięty w latach, odczuwam zatem potrzebę nawiązania dialogu z wami. Czynię to, dziękując najpierw Bogu za dary i dobrodziejstwa, jakich udzielał mi obficie aż do tej chwili. Przemierzam w pamięci kolejne etapy mojego życia, splecionego z historią większej części obecnego stulecia, i widzę wyłaniające się z przeszłości twarze niezliczonych osób, w tym niektórych szczególnie mi drogich. Wiążą się z nimi wspomnienia wydarzeń zwykłych i nadzwyczajnych, chwil radości i przeżyć naznaczonych cierpieniem. Ponad tym wszystkim jednak widzę opatrznościową i miłosierną dłoń Boga Ojca, który «najlepiej kieruje wszystkim, co istnieje» i «wysłuchuje (...) wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą» (1 J 5, 14). Do Niego zwracam się słowami Psalmisty: «Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości, i do tej chwili głoszę Twoje cuda. Lecz i w starości, i w wieku sędziwym nie opuszczaj mnie, Boże, gdy [moc] Twego ramienia głosić będę, całemu przyszłemu pokoleniu —Twą potęgę» (Ps 71 [70], 17 18).

                W Biblii na wielu miejscach (Wj 3, 16), (Wj 18, 12), ”(Prz 16,31), (Prz 17,6), (1 Tm 5, 1-2), ukazana jest szczególna rola starszych osób. Miejmy i to na pamięci!

                                   Karwina, dnia 5 listopada 2012    Jan Kufa (j.kufa@prukopnicka.cz)

 

 

 

 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale