Po emerycie się nie dziedziczy
Pieniądze, które ubezpieczeni gromadzą w otwartych funduszach emerytalnych, są dziedziczone tylko do momentu przejścia na emeryturę.
Anna Kalata, minister pracy i polityki, podkreśliła na wczorajszej konferencji prasowej, że zgodne z obecnie obowiązującymi przepisami nie ma możliwości dziedziczenia pieniędzy gromadzonych w II filarze, gdy uczestnik OFE przejdzie na emeryturę.
Resort pracy nie zamierza zmieniać obowiązujących w tym zakresie rozwiązań – dodała minister.
[...]
Działający w Polsce system emerytalny zakłada, że w momencie przejścia na emeryturę klient OFE przekaże gromadzone w II filarze środki (do tamtej pory dziedziczone) do instytucji, w której wykupi świadczenie. Będzie ono wypłacane do końca jego życia. Gdy świadczeniobiorca umrze, wygaśnie też zobowiązanie nakazujące instytucji wypłacanie emerytury. Nie będzie też ona miała obowiązku wypłacania żadnych pieniędzy jego spadkobiercom.
Marek Góra, współtwórca reformy emerytalnej zauważa, że w kapitałowych systemach emerytalnych takie rozwiązanie jest oczywiste. Pieniądze, które trafią do instytucji wypłacającej emeryturę, są kalkulowane tak, aby sfinansować dożywotnie świadczenie ustalane według przewidywanej dalszej długości trwania życia. Jeśli ktoś będzie żyć dłużej, to, mimo że nie zgromadził odpowiednich środków do sfinansowania świadczenia, będzie je otrzymywał. Po to jednak, żeby instytucja wypłacająca nie zbankrutowała, korzysta z kapitału tych, którzy żyją krócej.
Tyle za dzisiejszą GP. Potwierdza się więc to, że rząd planuje zagwarantować nie tyle emerytury swoim obywatelom, co stałe dochody pewnej grupie bogatych instytucji finansowych. Pod pretekstem 'zabezpieczenia na starość' finalizuje się wprowadzanie systemu przymusowych ubezpieczeń.
Pragnę zwrócić uwagę, że mamy tutaj doczynienia z planem wprowadzenia regularnego podatku na rzecz prywatnych, głównie zagranicznych instytucji kapitałowych.
Bardzo często "podatek" definiuje się jako "świadczenie przymusowe, bezzwrotne" i z tym będziemy mieć doczynienia w momencie kiedy kapitał zgromadzony w OFE (a właściwie 'produkty finansowe' za niego wykupione) nie bedzie podlegał dziedziczeniu.
Na rynku ubezpieczeń nikt nie działa charytatywnie - większość podmiotów wykazuje całkiem pokaźne zyski. W perspektywie kilkunastu lat dojdzie do sytuacji w której każdy emeryt zostanie zmuszony do finansowania działalności jakiejś prywatnej firmy ubezpieczeniowej. Na mocy wprowadzonej ustawy z kapitału zgromadzonego pierwotnie w OFE emeryt będzie finansował i partycypował w kosztach (nie zyskach!) prywatnego ubezpieczyciela.
Ja tam się za bardzo nie znam, ale czy publicznych oświadczeń pani min. Kalaty nie można podciągnąć np. pod planowanie przestępstwa?
Może tu np. chodzić o planowanie przez zorganizowaną grupę przestępczą przestępstwa opisanego w Art. 286. § 1 KK:
Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Mamy tu:
- chęć uzyskania korzyści majątkowej (tj. jakikolwiek zysk jaki osiągną prywatne firmy ubezpieczeniowe)
- niekorzystne rozporządzenie mieniem
- wprowdzanie w błąd i wyzyskanie tego błędu
No to co, napisze ktoś jakieś doniesienie czy znowu się wydurniłem ;)))
Pozdro!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)