Znowu się lekko ubawiłem patrząc jak miłościwie nam panująca Władzuchna prowadzi w odpowiednim resorcie prace nad wynalezieniem koła ;)
Otóż w Ministerstwie Budownictwa trwają prace nad projektem ustawy regulującej sprawę tzw. odwróconej hipoteki. Rozwiązanie takie znane jest od lat w świecie anglosaskim i polega na odwróceniu roli banku i kredytobiorcy. Rzecz dotyczy głównie osób po 60-tym roku życia i w skrócie polega na tym, że właściciel nieruchomości sprzedaje ją bankowi "na raty".
I tak np. posiadacz domu wartości pół miliona złotych mógłby się z bankiem umówić, że będzie otrzymywał co miesiąc od banku ratę w wysokości ok. 1300 złotych przez 30 lat. W przypadku wcześniejszej śmierci bank wypłaca resztę należnych pieniędzy spadkobiercom i przejmuje całkowite prawo do nieruchomości.
Polski wkład w anglosaski 'odwrócony kredyt hipoteczny' (reverse mortgage) polega na tym, że zajmuje się nim rząd, a w gazetach można wyczytać, że minister Andrzej Aumiller "zapowiedział właśnie, że będzie namawiał burmistrzów i prezydentów miast, by zajęli się pośrednictwem na rynku nieruchomości.
Wirtualna Polska podaje za Gazetą Wrocławską:
Pomysł jest taki: świeżo upieczony emeryt idzie do gminy i deklaruje, że po jego śmierci mieszkanie przejdzie na własność gminy.
Od tego momentu gmina będzie wypłacać mu co miesiąc od 300 do 600 zł – w zależności od wartości lokalu. Po śmierci emeryta gmina będzie mogła sprzedać mieszkanie. Minister Aumiller jest zachwycony swoim pomysłem.
– Za te pieniądze gmina będzie mogła na przykład wyremontować dwa kolejne mieszkania. To znacznie przyspieszy rozwój budownictwa – przekonuje Andrzej Aumiller. I dodaje, że do wprowadzenia swojego pomysłu w życie nie potrzebuje żadnych nowych ustaw. Tylko odrobinę dobrej woli ze strony samorządowców.
Tyle doniesienia prasowe na temat objawienia jakiego doznał minister budownictwa. Już sam pomysł aby "burmistrzowie i prezydenci miast zajęli się pośrednictwem na rynku nieruchomości" jest kuriozalny ale to jest dopiero połowa dowcipu...
Elementarna logika nakazuje postawić pytanie: co będzie gdy sto tysięcy emerytów zdecyduje się podpisać taką umowę z gminą pobierając z tego tytułu rentę w wysokości 500 złotych?
To będzie... eee... yyy...
500 (złotych) x 12 (miesięcy) x 100000 (emerytów) = 600 000 000 złotych ;)
Przez pierwszy rok funkcjonowania tego "Planu Objawionego" stu tysiącom emerytów gminy musiałyby wypłacić 600 milionów złotych... skąd gminy wezmą takie pieniądze? Pan minister zastanowił się nad tym, hę? Te dutki z nieba spadną??
I znowu jak w cudownym szkiełku widać na tym przykładzie urzędniczą mentalność, której głownym elementem jest głupota i całkowite oderwanie od życia...
Można mieć niemal pewność, że ten kretyński plan nie wejdzie nigdy w życie, bo już tutaj i tutaj można wyczytać, że banki testują 'głębokość rynku' jeśli chodzi o wprowadzenie "odwróconej hipoteki".
Niestety ile pieniędzu zmarnuje resort budownictwa na przygotowanie bezużytecznego planu to... nasze :(
39
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)