"Ludzie umierają przez polityków", twierdzą, zdaniem "Dziennika" lekarze, więc - niestety - zaczęło się, zaczęło się: mamy przykład ludobójstwa w Polsce i należałoby to chyba zgłosić do Trybunału w Hadze. To już nie są żarty:
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=51705
- tak przynajmniej zapewnia nie tylko "Dziennik", ale i K. Bukiel, który dodatkowo ujawnia, w jakich warunkach to ludobójstwo się dokonuje:
Z powodu uporu polityków ludzie umierają w kolejkach - oskarża Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
Egzekucje masowe? "Ludzie umierają w kolejkach"! Naprawdę, trzeba czym prędzej ściągnąć zagranicznych obserwatorów, zabezpieczyć ślady zbrodni, ofotografować miejsca kaźni. Niestety, Bukiel nie podaje dokładnej ilości ofiar, ale przecież to tylko kwestia czasu. Zresztą, nie bawmy się w arytmetykę, gdy po prostu giną obywatele. Przez polityków. Kto wydaje te ludobójcze decyzje? Premier? Minister zdrowia? Prezydent jako zwierzchnik sił zbrojnych? Nieważne. Czas na działanie, a nie niemądre spekulacje, przecież.
Myślicie, że to wszystko? Nie. Bukiel ma też obok siebie teologa moralnego (zastępcę d/s Apokalipsy), który wypowiada się, jak relacjonuje "Dziennik", następująco:
Tomasz Underman, za całą patologię wini system opieki zdrowotnej. I nawiązując do niedawnych słów premiera o szatanach, mówi: "Szatan tkwi w systemie. My czekamy na archanioła polskiej służby zdrowia. Może będzie nim Jarosław Kaczyński".
Z jednej strony więc ludobójcza polityka, z drugiej "szatan w systemie", a na dodatek oczekiwanie na archanioła. Czy jest jeszcze dla nas jakaś nadzieja? Jeden Bukiel wie.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)