Bardzo ciekawą hipotezę wysnuła Julia od spalonego samochodu...
Według niej Beata Sawicka mogła działać na zlecenie CBA..
No proszę ..
Legenda o "amancie z CBA" juz nie obowiązuje ?
Ciekawe co dalej wymyślą ludzie z PO żeby zneutralizować fakty które niedługo zaczną wychodzić na światło dzienne..
Sawicka nie była "posłanką z 3 szeregu PO"..
Tusk kłamał mówiąc w ten sposób o Beacie S.
Jeśli prześledzi się materiały dostępne w sieci na temat Sawickiej - to wyłania się z nich obraz aktywnej, prominentnej działaczki PO oddelegowanej do sondowania gruntu przed "kręceniem lodów"..
Pitera wykorzystując fakt zainteresowania przekaziorów - zaczyna operację "wyprzedzenie i neutralizacja"..
Nie wystarczyło wykreowanie łapówkary na męczenniczkę - ofiarę "miłosci" , to trzeba zagrac inaczej..
Teraz to początek , przypuszczam że niedługo media pociągną ten wątek mocniej..
GW już zaczęła..
Teraz temat podchwycił Der Dziennik..
Pewnie WSI 24 niedługo zrobi kilka materiałów z których będzie wynikać że "posłanka z 3 szeregu " wrobiła niewinnych i czystych jak łza oficjeli PO w coś co bardzo brzydko cuchnie..
Tylko jak wytłumaczą fakt że po zatrzymaniu Sawicka dostała lepsza ochronę medialną niż Rywin ?
Jak wytłumaczą fakt że adwokat z kancelarii obsługujacej wierchuszkę PO - wpłacił 300 000 złotych kaucji za Sawicką..
Dla trzeżwo myślacego człowieka - jest tu widoczna niekonsekwencja.. Teoria o Sawickiej jako "odwróconym agencie" nie trzyma się kupy..
Za dużo rzeczy jej przeczy..


Komentarze
Pokaż komentarze (21)