Banda żenujących pacanów z PZPN - odwaliła niezły numer z biletami na Euro 2008.
Dla normalnych kibiców - przeznaczyli aż 36% biletów.. Trochę dla sponsorów, VIPów..
Reszta dla "rodziny PZPN" i krewnych królika..
Jak zobaczyłem dziś wijącego się jak piskorz Kożmińskiego - który unikał odpowiedzi na pytanie czy to OK że normalni kibice mają mniejsze szanse na zobaczenie naszych na Euro 2008 , to aż mnie nosiło..
Stwierdzenie że "doły " PZPN robią coś dobrego dla naszej piłki - to kit. A gadka że działacze PZPN zasługują na możliwość łatwiejszego dostępu do biletów - to już skandal na maksa..
Wśród tych "działaczy" roi się wręcz od dawnych esbeków którzy zamelinowali się w różnych klubach i całkiem nieżle żyją sobie z tego..
W PRL kluby sportowe były pod całkowitą kontrolą SB albo Zielonych..
Po 89 niewiele się zmieniło.. Ci sami ludzie , z tego samego miotu..
"Piłkarski poker" Zaorskiego wciąż aktualny..
Żenada...




Komentarze
Pokaż komentarze (5)