12 tysięcy złotych pensji, służbowy telefon komórkowy i laptop. Ale najlepsze jest to, że nawet nie trzeba się pokazywać w biurze. Taką "fuchę" ma osiemnastu doradców szefa NIK.
Doradcy mają nienormowany czas pracy, dlatego nikt nie sprawdza, czy w ogóle się pojawiają. Rocznie z budżetu państwa idą na ich utrzymanie ponad dwa miliony złotych. To jedni z najdroższych urzędników w Polsce - ocenia "Rzeczpospolita".
Prezes NIK Mirosław Sekuła broni swoich doradców. Tłumaczy, że nikt nie widzi, jak ciężko pracują. Poza tym to najlepsi w kraju specjaliści - wyjaśnia Sekuła. "Dla państwa byłoby ogromną stratą, żeby nie byli wykorzystywani" - uważa prezes NIK.Gazeta jednak udowadnia, że posada doradcy szefa Najwyższej Izby Kontroli to spokojna przystań dla wielu urzędników. I atrakcyjna do tego stopnia, że nawet jeśli któryś z nich odchodzi z Izby, to bierze urlop bezpłatny, żeby móc potem w razie czego wrócić na ciepłą posadkę.
W tej chwili na takim urlopie jest pięciu doradców. "Izba nie może sobie pozwolić na odejście fachowców wyszkolonych za ciężkie pieniądze" - uzasadniaprezes NIK.
Powyższy cytat to publikacja w Dzienniku fragmentu artykuł Rzepy o doradcach NIK. Niestety na stronie NIK nie potrafiłem doszukać się spisu owych wybrańców. Udało mi się dopiero dzięki fragmentowi artykułu z Super Ekspresu
Oto kilku doradców:
Dorota Safjan- żona Marka Safjana, prawniczka, była wiceprezydent Warszawy za czasów Lecha Kaczyńsiego. Podległy jej urzędnik w ramach reprywatyzacji oddał działkę wartą 144 miliony złotych prywatnej firmie, która nabyła roszczenie od przedwojennego właściciela za zaledwie 1 milion złotych. Prezydent oburzony, że różnicę w cenie urzędnik zataił polecił go zwolnić. W ramach protestu Dorota Safjan podała się do dymisji.
Lech Bylicki – ekspert rolny - gdy był szefem warszawskiej delegatury NIK zatrudnienie w NIK znalazły dwie jego córki: Marlena Klawinowska i Aneta Brzostek, synowa Anna Bylicka oraz siostrzenica Ewa Michalska. W warszawskiej delegaturze NIK zatrudniony został natomiast Grzegorz Brzostek, szwagier córki dyrektora Bylickiego. W delegaturze pracę znalazły również dwie inne osoby określane przez pracowników NIK jako protegowani Lecha Bylickiego.
Wojciech Misiąg- doktor ekonomii, współautor książek o tematyce ekonomicznej w tym jedne z napisanej razem z Zytą Gilowską, wielokrotny wiceminister finansów. Autor programu ekonomicznego PiS, honorowy obywatel Włoszczowej, od października 1989 do stycznia 1990 członek rady nadzorczej … FOZZ
Krzysztof Szwedowski – prawnik, były pracownik UOP, prawa ręka Zbigniewa Nowaka, wiceprezes NIK.
Do niedawna doradcą był też Wojciech Majka – były wiceprezes NIK, gdy był dyrektorem generalnym UKiE to właśnie NIK zauważyło, że zginęło kilka komputerów - ile, nie wiadomo, bo inspektorzy NIK nie mogli się doliczyć. Po kontroli Majka stracił posadę dyrektora generalnego UKIE. Trafił do NIK
Trzeba przyznać, że jak to są „najlepsi specjaliści w kraju” to kraj mamy wyjątkowo „specjalistyczny”


Komentarze
Pokaż komentarze (8)