galopujący major galopujący major
41
BLOG

Od przyjaciela Germanów

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 59

Upływ czasu jest nieubłagalny, choć nie wiem jak go będziesz zaklinał, nie zatrzymasz jego biegu. To ważne, powinieneś o tym pamiętać. Kiedyś ostatni niemiecki oprawca odejdzie na zawsze, wówczas być może przed sądem ostatecznym, sprawiedliwości szala, tym razem po raz ostatni, obciążona zostanie nazistowskim ciężarem. Jeśli tylko taki sąd istnieje.

A gdy ostatni nazistowski oprawca odejdzie, cóż zrobisz należną reparacją umęczony Polaku? Będziesz musiał się nieźle natrudzić by udowodnić, że jego wnuki też są tobie coś winne. Czy dzieci odpowiadają za grzechy swych ojców, czy już będąc w matczynym łonie te grzechy na nie spływają? Czy w takim razie rodzisz się już grzechem splamiony i twe życie do końca będzie udręką? Do którego pokolenia winy się te dziedziczy i czy są to tylko zbrodnie wojenne czy także te pozostałe? Czy gdy pewnego dnia zapuka do twych drzwi potomek skrzywdzony przez twego praprzodka przed laty, ukorzysz się w żalu i szczerze przeprosisz? Czy jesteś w stanie dotknąć momentu, gdzie krew już wysycha?

Pisze Pan, że Polska nic nie dostała. A ja zawsze gdy tylko Ostródę odwiedzam zachwycam się tymi malowniczymi domów dachówkami, które wyglądają jakby je krasnale złożyły. Czy te domy zawsze były polskie? Czy czasem Polska kosztem Niemiec nie otrzymała ziem odzyskanych? „Ziem reparacyjnych” bo tak to się nazywać powinno. Powie Pan i słusznie, że Polska tego odszkodowania nie wybierała. Ale Niemcy też nie, czy myśli Pan, że gdyby sami decydowali o swoim losie, to zamiast płacić kontrybucję oddaliby ziemię swych ojców? Czy zna Pan kogoś kto tak postąpił ? Polska odszkodowania nie wybierała, ale z niego skorzystała, i to ochoczo jak dobrze pamiętam. To było jej prawo i nie powinno się tego negować, tylko że jednak o tym, że jakieś odszkodowanie istniało należy pamiętać. Czy jest Pan pewny, że bilans wyszedłby wówczas na korzyść Polski.

Dziś niektórzy Niemcy podstępnie chcą te domy odzyskać, ale robią to dzięki błędom Polaków i to nie tylko tych w czerwonej krwi upapranych. Przez 17 lat nikt, łącznie z obecnym rządem nie był skory do rozwiązania tego problemu. Widać aż tak się tych Niemców nie bano.

Wspólnota Europejska to nie Niemcy, wspólnotą europejską Niemcy nie rządzą. Możesz im przypominać straty wojenne, ale co powiesz Hiszpanom, Grekom, Maltańczykom? Że musisz dostać więcej bo 62 lata temu strasznie okaleczono twoją ojczyznę. Czy Grecy i Portugalczycy też muszą za to płacić? Gdzie kończy się własny interes, a gdzie zaczyna wspólny. A może wspólny nigdy nie istniał? Skoro tak to dlaczego żądasz od Hiszpanów poparcia polskiego „pierwiastka”? 

Młoda dziewczynka z Polski wyjedzie, wróci do kraju, a tam przypomną jej te dziesiątki gestów przeprosin, te ciągłe zabiegi, te liczne podchody pod polską zranioną duszę.

Na koniec z zatęchłej szafy wyjmą traktaty i na stół rzucą bilateralne umowy.

- Ale u nich był Stalin – odpowie

- U nas też był drogie dziecko, u nas też

 

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (59)

Inne tematy w dziale Polityka