galopujący major galopujący major
66
BLOG

Do Jego Eminencji Prymasa Polski

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 10

 

Pozwoliłem sobie napisać list do Jego Eminencji, bo coraz gorzej się w naszej umiłowanej Ojczyźnie dzieje. Chciałem, jak Tomasz Sakiewicz, do samego Ojca Świętego list słać, ale po głębszym namyśle stwierdziłem, że nie będę Ojczyzny za granicą szkalował. Nawet jeżeli o kalaniu polskiego gniazda miałby czytać sam Benedykt XVI.

Zupełnie na marginesie ośmielam się poddać pod rozwagę pewną propozycję. Czy nie mogłaby Jego Eminencja przekazać Panu redaktorowi Sakiewiczowi wiadomości o jakiś księżach współpracownikach Służby Bezpieczeństwa. Czytelnicy „Gazety Polskiej” wciąż na to czekają i z powodu braku TW w sutannach na podorędziu, musi się Pan redaktor marketingowo listami do Ojca Świętego podpierać.  

Polsce, nam tu nad Wisłą, potrzeba dobrej rady Jego Eminencji. Niedawno jak w sobotę Pan premier zauważył, że sam lucyfer w biały kitel się przebrał. Ale oto dowiedziałem się, że Pan Premier tego szatana łososiem karmił i wstyd pisać, podpaski mu przesyłał. A przecież mógł szatan na śmierć się wykrwawić. Czyż premier zbyt głęboko w paszczę zła nie zajrzał i nie dostrzegł tam czasem „samego dobra” fragmentu. Wielce się tym niepokoje.

Mamy tu w salonie pewnego kolegę. Nawołuje do odstrzelania  lewaków. Przepraszam za śmiałość, ale czy mogłaby mu Jego Eminencja w jakiś sposób dopomóc. Obaj przecież wiemy, że człowiek strzela, ale to Pan Bóg kule nosi. Jeszcze może się Arturowi nie udać.

Z przykrością stwierdzam, że niestety Magdalena Środa nadal na wolności przebywa. Nie wiem czemu, może to brak ognia wiary, ale ta „umysłowa prostaczka” jeszcze w obozie reedukacyjnym się nie znalazła, jeszcze jej głowy na łyso nie ogoliliśmy. Ale jeszcze raz powie coś złego o patriotyzmie i pozbawimy ja tytułu profesora i relegujemy z uczelni. Nie może przecież takie antykościelne indywiduum naszych dzieci nauczać. Być może jednak ona pierwsza zostanie odstrzelona, wspominał coś o tym kolega Gniewomir.

Mało też u nas gazet kościelnych, jak na razie tylko Rzeczpospolita. Czy nie mógłby Jego Eminencja jakiegoś gromu na Dziennik rzucić, ośmielają się bowiem kwestinować boski porządek i nie chcą dekalogiem obecnej konstytucji zastąpić. A przecież te boskie prawa służyły ludziom przez wieki. Na szczęscie jest Pan Artur Bazak, szykuje nową gazetę, jestem przekonany, że odniesie tak oszałamiająjcy sukces, jaki odniósł tygodnik Ozon.

 

P.S. Przepraszam za błędy ortograficzne, załączam przekaz na Świątynie Opatrzności Bożej

                                                         

                                                            Z wyrazami szacunku Majorek 

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka