Nicpoń połechtał prawaków i będą razem nie wino obalać, ale Sierakowskiego. Napisał, że tu w salonie prawacy to tacy błyskotliwi są, świetnie piszą, no i podjarane prawackie barany zaczęli słać nicponiowi swe teksty. Żaden z tych geniuszy pióra nie wpadł na to, że ten niby wyśmienity pomysł, to miał rację bytu jakieś kilkadziesiąt lat temu. Dziś ci przeciętny Polak komunizmem gardzi, a tej garstki marksistów to raczej nie da się przekonać argumentami typu „trzeba strzelać do tego czerwonego ścierwa he, he”
No ale nic próbujecie prawaki, może wreszcie coś wam wyjdzie w tej publicystyce, bo jak na razie to każda gazetę kładziecie i kończy się żebraniną jak u Michalkiewicza. Tylko jak żaden z wydawców nie będzie chciał wyłożyć kasy na druk waszej mentalnej Kamasutry to nie płaczcie po kątach, że układ, Puchatek was napadł, czy Ubekistan się broni. Jest kapitalizm, zakasywać rękawy i do roboty, zbierać i wydawać remuszkowi inteligenci.
Idolem prawaków tych salonowych rzecz jasna, jest pewien oszołom w muszce, który zna odpowiedzi na wszystkie ważne pytania (na te nieważne też zna), tylko cholera mało kto chce tych odpowiedzi słuchać. Niby zwykły mało rozgarnięty chłopek potrafi wejść do sejmu, a temu w muszce ni cholery się nie udaje. Facet w muszce chce was zabrać na księżyc tylko nie potrafi zamówić taksówki, żeby dojechać na lotnisko.
Prawacy na czele ze swym idolem wszędzie widzą lewaków, lewactwo socjalizm, komunizm itp. Tak jak w tym kawale co się żołnierzowi wszystko z jednym kojarzyło. Gdyby tak spytać który kraj socjalistyczny nie jest to by się prawak zasapał, a potem doszedł do wniosku, że żaden. Oczywiście jak by był choć trochę bystry, bo przeciętny to by zaraz wskazywał USA. Niech wiec prawak poleci sobie i zobaczy ten niby niesocjalizm przy dopłatach federalnych do amerykańskiego rolnictwa.
Nie ma tedy niesocjalistycznych krajów, z czego wprost wynika, że wszędzie na świecie prawaki są robieni w wała, a potem łażą po forach i się mazgają, że podatki za wysokie i świat jest niesprawiedliwy. Ano jest, ale co z tego?
Polskie prawaki to już w ogóle jakiś przykład kliniczny. W łbie tylko, że Wyborcza tamto Wyborcza śmanto, a bo nazwali pielęgniarki białym miasteczkiem (choć Rzepa też tak nazywa), a bo napisali o Castro, że jest przywódcą Kuby, bez wzmianki że to dyktator (choć to notka PAP-u, a Wyborcza pisała o torturowaniu więźniów na Kubie) Itd., itp.
Michnik, lewactwo, socjalizm i zbiorowy orgazm intelektualny- ot przepis na dobry dzień przed komputerem. Żeby chociaż to jeszcze wyrafinowane było, ale gdzie tam typowy prawacki dowcip płaski jak stół i toporny jak język lechujarka (niech mu dzisiaj zagra fujarka)
Nasz prawak to istota wrażliwa niczym płatek róży na śniegu. Co prawda najpierw zwyzywa cię od komuchów, idiotów, zdrajców, tchórzy, a gdy tylko się odgryziesz to drze mordę w niebogłosy, że go mordują, że on taki demokrata, a tu chamstwo i w ogóle bierze zabawki i do matki z płaczem. Taki to kulturalny inaczej niczym ich idol ( nota bene socjalista pełną gębą) Jarek „Szatan” Katzyński (Panie Hambura leć Pan na skargę do samego papieża, bo źle nazwisko napisałem, albo napisz Pan list jak Tomek Sakiewicz, taka teraz moda)
Czasami mam nikłą nadzieje, że po kolejnym numerze tej kaczej bandy, któremuś zaświta coś we łbie, ale gdzie tam tak sobie wszystko wytłumaczy, że i tak mu wyjdzie, że wódz ma racje, ale lewaki tylko bzdety gadają.
Tak jak w tym kawale gdy Breżniew chcąc pokazać delegacji amerykańskiej jak honorowi i niezależni są posłowie dumy mówi w rosyjskim parlamencie pocałujcie mnie w dupę towarzysze. Po czym widząc rejwach tryumfalnie wskazuje Amerykańcom, że miał ację. A ci mu na to drogi Leońka… oni się ustawiają w kolejkę.
c.d.n.
P.S. Purystów językowych przepraszam za ten styl, ale skoro w tym stylu zaczął Nicpoń, to stwierdziłem, że też sobie tak popiszę.


Komentarze
Pokaż komentarze (42)