Wysoki Salonowy Sądzie
Podejmuje się obrony minister Fotygi zupełnie o nią nie proszony, podejmuje się jej wiedziony chęcią dania świadectwa, że świat przez nas postrzegany, nie jedno może mieć oblicze, a to co dziś wydaje nam się pewnym aksjomatem niekoniecznie tym aksjomatem być musi.Wysoli Salonowy Sądzie minister Fotyga powszechnie uważana jest za minister wyjątkowo nieudolną, a wszelkie jej winy mają być tak oczywiste, że dyskusja o nich wydaje się zbędna. Tymczasem gdyby się przyjrzeć funkcji jaką odgrywa Pani minister to w pierwszej kolejności należałoby podkreślić jedno, że jest ona jedynie urzędnikiem. Urzędnikiem, który jest wedle widzi mi się premiera powoływany i odwoływany. Owe widzi mi się premiera jest więc wyłącznym kryterium oceny pracy Pani minister. Nie jest tedy Pani Fotyga niezależnym kreatorem działań w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, ale co być może jest dla niej przykre, powolnym urzędniczym narzędziem w rękach swego pryncypała. A skoro tak to czy narzędzie ma jakąkolwiek zdolność od bycia ocenianym. Czy krytykujesz miecz czy rękę, która owym mieczem kieruje ?
Wysoki salonowy sądzie czy Anna Fotyga jest dobrym ministrem ? A co to dziś znaczy dobry minister? Anna Fotyga powołana została w jednym celu - wykonywania poleceń swego przełożonego. I właśnie owy przełożony jest kompetentny aby decydować o tym czy jego polecenia wykonywane są dobrze. Wczoraj wszyscy widzieliśmy jak wysoko pryncypał osiągnięcia Pani Minister sobie ceni. Czy wobec tego Pani Anna jest dobrym ministrem? Otóż w świetle powyższego śmiem twierdzić, że jak najbardziej.
Wysoki Salonowy Sądzie byłoby wielką naiwnością uważać, że rola jaką Pani Fotydze przypisał jej pryncypał jest powszechnie znana tylko tu w Polsce. Biorąc pod uwagę wywiadowczą działalność wszystkich państwa europejskich, nie ulega wątpliwości, że owa rola jest naszym partnerom dobrze znana. Wszelkie słowa Anny Fotygi odgrywają niewielkie znaczenie, a co za tym idzie nie mają zbyt wielkiej siły rażenia. Dyplomatyczne podchody, konwenanse i zwyczaje zachowane być muszą, ale nie zmienia to faktu, iż ważna jest przede wszystkim ręka co mieczem kieruje.
Mając na uwadze powyższe wnoszę o uniewinnienie Anny Fotygi od zarzutu dyplomatycznej indolencji


Komentarze
Pokaż komentarze (12)