galopujący major galopujący major
34
BLOG

Prawaki a kobiety

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 20

Nicpoń dalej prowadzi swoją anylewacką krucjatę pisząc coś o oscypkach i o tym, że prawicowy rząd nie będzie się wtrącał do ich produkcji, bo wolny rynek bla, bla, bla takie tam tego typu mądrości.

Widać  Nicpoń nic nie słyszał o Sanepidzie, który działa bynajmniej nie tylko pod rządami lewicy. Ale może to i dobrze, że nie słyszał. Znowu musiałby k…ami rzucać, Igor Janke by prosił żeby bluzgi wyciął bo nie może dać na SG, prawactwo by się odmeldowało i w sumie salon stawałby się nudnawy coraz bardziej.

Tymczasem ja jako rzekomy lewak właśnie co dopiero zainspirowałem się  innym „lewackim ścierwem” czyli znanym i lubianym grzesiem. Co pisze grześ?Ano przypomina co o sprawie Anety K. pisał pewien prawak Ziemkiewicz :

Na moje oko historia jest prosta jak drut i banalna: facet, jak wielu innych, posuwał sektretarkę i faworyzował ją za to. I jak to w takich wypadkach uważał, że wszystko jest w porządku, bo się przecież umówili. Dziecka oczywiście w tej umowie nie było. I ona też do pewnego momentu była z tego układu zadowolona. Ale z jakiegoś powodu uznała, że jak zajdzie i urodzi, to więcej z faceta wyciśnie. I nawet się udało, ale po paru latach on uznał, że i tak dostała więcej niż się należało, i kazał jej spadać. To ona postanowiła go dociśnąć, opowiadając o sprawie dziennikarzom. Najpierw tylko troszkę, widać w nadziei, że "były" zadzwoni: "na litośc boską, dobrze, załatwię ci robotę na placówce w Nowym Jorku, tylko milcz". I wtedy by zamilkła, i by się rozeszło po kościach. Ale ten nadal ją olewał, więc poszłą do radia, do telewizji, dodała do tego oskarżenie o alimenty…  

Tyle Ziemkiewicz. A co na to prokuratura ?

Wiceprokurator generalny Jerzy Engelking ujawnił, że śledczy chcą postawić Łyżwińskiemu 7 zarzutów - o podżeganie do porwania biznesmena (grozi za to do 10 lat więzienia), wielokrotnego doprowadzenia Anety Krawczyk oraz trzech innych kobiet do seksu z nim i innymi mężczyznami, grożąc im utratą pracy w swym biurze poselskim lub strukturach Samoobrony.

Jak dziś pamiętam ten rechot prawaków  w związku z seks aferą w Samoobronie. Dziwka  to było jedne z najłagodniejszych epitetów. Prawackie postrzeganie seksu sprowadza się bowiem do ordynarnego „jak suka nie da  to pies nie weźmie”. I tak facet może cię pytać czy się z nim prześpisz, może cie szantażować, a ty kobieto jak ta suka masz tyko wybór dać czy nie dać, pies natomiast zawsze może zachodzić. Prawaki nie rozumiały, że nie chodzi tu o moralność Anety K. (czy raczej jej brak), ale o zachowanie Łyżwińskiego. A ten cóż jak to chłop zalecał się prawda, co w tym złego? 

Ale wracając do Nicponia. Niejaki joggin na nicponiowym blogu  wyjątkowo chamsko obraził Nicponia żonę. Rzuciło się tedy kilka prawaków, aby jogginowi pysk obić. I bardzo słusznie. Tylko ja sie teraz pytam gdzie jesteście Panowie gdy Rydzyk obraża żonę Kaczyńskiego? Powiecie, że to nie to samo. Może i nie, ale przyznajcie się w duchu jak byście zareagowali, gdyby to był ktoś wam bliski. Też byście siedzieli cicho i coś tam o przeprosinach i Hubercie H. bąkali? Czy może wręcz przeciwnie stanęli byście w obronie jej honoru, skoro mąż okazał się ostatnim tchórzem?

Oczywiście to nie jest tak, że prawak nie szanuje kobiet. Owszem szanuje je, ale wybiórczo gdy akurat mu to pasuje do politycznej nawalanki. Pamiętam jak oburzano się na Wenderlicha gdy powiedział, że szefowa KRRiTV Elżbieta Kruk bredzi. A tymczasem  wystarczy np. wpisać w salonie nazwisko Środa i już mamy popis prawackiej kultury: kołtunolożka, idiotka, chora psychicznie, g.. warte są jej wypociny ( to akurat prawaczka- prowincjuszka vensisa) itp.

Ale i tak nic nie przebije tych uroczych scenek gdy prawak z szacunkiem całuje kobietę w rękę choć i tak w duchu traktuje ją jako samonapędzający się inkubator wielokrotnego użytku.   

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka