galopujący major galopujący major
35
BLOG

Ach ten nasz Jareczek

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 6

Tanio prezydentowi parasol sprzedam - strasznie ostatnio deszcz pada z Torunia. No i małżonkę by trzeba przed deszczem schować. Szwagier jej raczej z tych co prędzej ja do kałuży wepchnie niż się politycznych kumpli wyprze. Taka to rodzina co ponoć kieruje się przedwojennym etosem. W życiu bym nie pomyślał, że to o taki etos chodziło.

 CBA – czy raczej CBN- Cyrk Braci Najmniejszych odnosi kolejny medialny sukces. Zdaniem głównego clowna Mariusza Kamińskiego aresztowany Andrzej K. to współpracownik Leppera. Tymczasem okazuje się, że owszem Kryszyński był współpracownikiem, ale po pierwsze nie Leppera tylko Lecha Kaczyńskiego (siedem nagród uznaniowych) oraz po drugie był  również współpracownikiem…UOP i absolwentem jakieś szkoły szpiegów w Kiejkutach. Do tych rewelacji dotarł Dziennik (Panie Węglarczyk najmocniej przepraszam, że stosuje to zakazane słowo) Zresztą zdaniem Dziennika wedle zeznań tego drugiego bandziora Piotra R., to właśnie Kryszyński był motorem napędowym całej sprawy i to on dostarczał te sfałszowane dokumenty. Teraz aresztowany ma dostać świadka koronnego. Jeżeli te ustalenia się potwierdzą, to uwzględniając słowa premiera  (niech tam gdzie stąpa kwitną konopie indyjskie) cała ta kosztująca miliony operacja miała na celu aresztowanie jakiejś płotki, w tym celu uruchomiono szpiegów i sprowadzono  jakiś kosmiczny sprzęt do podsłuchów. Oczywiście można wierzyć w tą wersję, tak jak można wierzyć w to, że „Naszą szkapę” napisał Henryk Sienkiewicz.

Im dalej w las tym więcej butelek, a im głośniej o CBA to tym bardziej krystalizuje się ich profesjonalizm. Edgar Peron Gosiewski (ale nie z tych Peronów argentyńskich) chlapnął jęzorem w sprawie Piotra R. i teraz tłumaczy się, że chodziło mu o złą opinię o panu R.

Wassermann go broni- to przecież niezły prawnik (he, he) więc nie mógł ujawnić tajemnicy państwowej. Pewnie, że nie mógł przecież to całkiem normalne, że potrafisz kumplowi z rządu  z dokładnością co do dnia przepowiedzieć przyszłość jego kolegów. Po prostu Edgar widzi przyszłość.

A na koniec wracając do pierwszego wątku gdańska młodzieżówka PO (a więc nie Geniwomir) złożyła do prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa znieważenia głowy państwa. Oczywiście już dziś znając decyzję prokuratury, niezmiernie rad jestem z tego, że po „spieprzaj dziadu” kolejne epitety zostaną  uznane za powszechnie nieobelżywe. Gdyby tylko Kaczyński z Rydzykiem częściej się wyzywali dopuszczalne pole dyskursu publicznego znacznie by nam się poszerzyło.    

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka