Mamy największy kryzys konstytucyjny od 1997 r.- oznajmił marszałek Dorn i trudno się z Ludkiem nie zgodzić. Jak się do władzy dopchała nowa elita, która nie potrafi napisać konstytucyjnej ustawy to i mam kryzys konstytucyjny. Bo parszywy Trybunał nie orzeka tak jak chce PiS.
Dorn wysmażył list do Trybunału co samo w sobie jest dziwne bo przecież z głupcami miał nie wdawać się w spór, chociażby mieli tytuły naukowe. Ale kto wie może ten list jest tylko do sędziów magistrów? W liście tym marszałek Dorn stawia dramatycznie pytania jak rozumieć wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Minęło wiele miesięcy, ale marszałek Dorn nadal wyroku pojąć nie może. Cóż powinien odpowiedzieć Trybunał ?…
Z głupcami nie wdawaj się w spór, nawet jeśli mają tytuł marszałka.
Oczywiście takie regulaminowe kuriozum jak aż półroczny czas do skierowaniu wniosku pod głosowanie, to nie jest żaden kryzys tylko normalna pożądana praktyka parlamentarna.
Ale Dorn to małe piwo w porównaniu z lamentem Rzecznika Praw Obywatelskich. Ten z kolei zarzucił Trybunałowi, że z powodu zakwestionowania wzorów oświadczeń lustracyjnych nie mogą się odbyć wybory. Przyjmijmy to ogromne ryzyko i załóżmy, chociaż na chwilę, że Trybunał kierował się w swym orzeczeniu nie tyle niechęcią do PiS-u, co własnym rozumieniem treści konstytucji. Jeżeli więc uznał wzorce oświadczeń za niekonstytucyjne to mógł albo w ogóle nie zajmować się tą sprawą (wówczas byłoby to skandalem) albo orzec tak jak orzekł, albo wreszcie orzekając o niekonstytucyjności wskazać również na poprawny wzór. Tylko gdyby takowy wzór sporządził to dopiero byłby lament, ze Trybunał wchodzi w buty władzy ustawodawczej, to dopiero by na Trybunał bluzgi leciały. Ale nic to, Pan Rzecznik błysnął i świeci swym blaskiem. A od pisania konstytucyjnych wzorców jest sejm, jeżeli nawet tego nie potrafią, to może pora zapłacić jakiemuś prawnikowi, chociażby Kaliszowi.
Mimo ogromnego kryzysu premier chwali swój rząd, o przepraszam chwali rząd poprzedni tylko o tym biedaczyna nie wie. Jeżeli najważniejszym sukcesem tego rządu jest sukces gospodarczy to kwiaty należy wysłać poprzednikom na Rozbrat i do Brukseli. Co jak co, ale ten rząd akurat gospodarką niemal w ogóle nie zajmuje, a przykładowo prywatyzacja służby zdrowia będzie możliwa tylko jak trupem padnie minister Religa. Zaraz oczywiście usłyszę o podatku korupcyjnym, tak rzeczywistym, że aż niemożliwym do policzenia.
Odkąd rządzi PiS ludzie nie biorą łapówek, czego dowodem jest zasobny zbiór koniaków dr G, działalność panów Ryby i Kryszyńskiego czy urzędnika w COS-ie.
Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email:
gamaj@onet.eu
About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best
His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka