galopujący major galopujący major
33
BLOG

Miller zadeptywał ślady

galopujący major galopujący major Polityka Obserwuj notkę 22

 Rzekł Ziobro, a jak Ziobro rzeknie to ho ho. Owego pamiętnego wieczoru gdy Leszek Miller przybył na miejsce zabójstwa Papały na nogach musiał mieć chyba obcasy. Albo ostrogi, choć większy efekt dałyby łyżwy, o płetwach nie wspominając. Miller zadeptywał ślady, więc nie ma siły musiał mieć specjalistyczny sprzęt do wdeptywania.  Kto wie może Miller nawet tam perfidnie tańczył ? Był już taki, co nie chciał tańczyć przed komisją, a teraz mamy takiego co tańczył przed policją. Miller tańczył oczywiście Mazura (a cóż innego miałby tańczyć), a pod rękę brać musiał te dziesiątki prawicowych polityków, którzy też zjawili się na miejscu zdarzenia, ale przypadkiem ówczesna prawicowa telewizja ich nie pokazała. Ale oni śladów nie zadeptywali. Nie od dziś bowiem wiadomo, że prawica jako ta miłująca odwieczny porządek, nawet na miejscu zbrodni stoi karnie w szeregu i czeka na zezwolenie. Nie to co lewicowa swołocz, która zamiast stać, tarza się w krzaczorach jak świnie, a wszystko po to by zatrzeć ślady. Rył tedy Miller kinolem w ziemi, a może nawet podręczny pług przyniósł, a ówczesna policja choć rządzona przez „gangstera z Pabianic” to była tak „miętka”, że tylko rżnąc głupa potrafiła.  

Sam Miller był chyba( jakie chyba) przez NKWD szkolony. Przedrzeć się przez kordon policjantów, porwać tą plastikową taśmę, i  udając, że mu przypadkiem zapalniczka spadła,  gwałtownym ruchem zatrzeć ślady zbrodni – tak to nie może być dziełem przypadku.

Gdy już cała ta rzesza synalków Pisowskich dygnitarzy zmorduje te studia prawnicze (najlepiej na tym nowym uniwerku państwowym), a potem te aplikację odbębni, to pierwszą rzeczą jaką powinni zrobić to wszcząć śledztwo w sprawie obuwia Leszka Millera, zaaresztować  perfidne obcasy, poddać je krzyżowemu ogniu pytań, choć i tak wiemy, że winny jest przecież obcas…lewy.

        Uparty centrolewicowiec, niedogmatyczny liberał i gospodarczy i obyczajowy, skłaniający się raczej ku agnostycyzmowi, fan F.C. Barcelony choć nick upamiętnia Ferenca Puskasa gracza Realu Madryt email: gamaj@onet.eu About Ferenc Puskas: I was with (Bobby) Charlton, (Denis) Law and Puskás, we were coaching in a football academy in Australia. The youngsters we were coaching did not respect him including making fun of his weight and age...We decided to let the guys challenge a coach to hit the crossbar 10 times in a row, obviously they picked the old fat one. Law asked the kids how many they thought the old fat coach would get out of ten. Most said less than five. Best said ten. The old fat coach stepped up and hit nine in a row. For the tenth shot he scooped the ball in the air, bounced it off both shoulders and his head, then flicked it over with his heel and cannoned the ball off the crossbar on the volley. They all stood in silence then one kid asked who he was, I replied, "To you, his name is Mr. Puskás". George Best His chosen comrades thought at school He must grow a famous man; He thought the same and lived by rule, All his twenties crammed with toil; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' Everything he wrote was read, After certain years he won Sufficient money for his need, Friends that have been friends indeed; 'What then?' sang Plato's ghost. 'What then?' All his happier dreams came true - A small old house, wife, daughter, son, Grounds where plum and cabbage grew, poets and Wits about him drew; 'What then.?' sang Plato's ghost. 'What then?' The work is done,' grown old he thought, 'According to my boyish plan; Let the fools rage, I swerved in naught, Something to perfection brought'; But louder sang that ghost, 'What then?' “What then”” William Butler Yeats

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka