Raz po raz łowcy gejowskich okropieństw, porażają opinie publiczną okropieństwem gejowskich intencji, z których seks z kozą ma być tylko niewinną igraszką, zaś w rzeczywistości chodzi o seks z małymi dziećmi często nawet w wieku przedszkolnym.
Dowody zwykle są bliźniaczo podobne. Gdzieś tam za górami i lasami jakaś grupa idiotów, o której nikt wcześniej nie słyszał, spłodziła poroniony pomysł zahaczający lub wprost odwołujący się do pedofilii i pomysł ów ma być koronnym dowodem na to, że najpierw zaleją nas geje a potem pedofile, a zdaniem niektórych zaleją nad jednocześnie bo gej to po prostu zakamuflowany pedofil
.Łowcy gejowskich okropieństw gdy tylko znajdą jakiś smaczek to od razu w te pędy biegną do mediów i larum grają jakie to barbaria nas wkrótce czekają, słowem sodoma i gomora. Jest to chwyt oklepany, tonący wręcz w banalności, ale jak widać niezwykle skuteczny. Bierze się tedy przykład jakiegoś kretyńskiego pomysłu, a że kretynów na świecie nie brak to i jest gdzie szukać a potem ogłasza się, że ten kretynizm to norma, że przykładowo wszyscy homoseksualiści chcą zalegalizować seks z dziećmi tylko teraz się z tym kryją. Po prostu idiotyzm rażąco odbiegający od normy wskazuje się za ową normę, która lada moment ma nastać.
Oczywiście przeciętny, a nawet nieprzeciętny gej zupełnie tak jak przeciętny lub nieprzeciętny heteroseksualista o całym pomyśle słyszy pierwszy raz, puka się w głowę i na myśl by mi nie przyszło, żeby zalegalizować takie zbrodnicze działania.Ale co z tego ważne, że już wrzuciło się go do wora z pedofilami i teraz trzeba tylko worem tym potrząść, a potem ze spokojem utopić.
Nie wiedzieć czemu spośród ogromu kretynizmów światowych, akurat te wygodne dla antygejowskiej propagandy ziścić się muszą i w ten sposób, jeżeli jakiś kretyn chce zaistnieć to wystarczy, że odpowiednio głośno rzuci hasło seks z pięciolatką i od razu antygejowskie komando sprawę dogłębnie naświetli i powie: Oto wasza przyszłość, wasze córki będą uprawiały seks w wieku lat pięciu.
Jednocześnie na myśl geniuszom nie przyjdzie, że to, że jakiś kretyn coś tam wymyślił, nie oznacza, że to się ziści bo okoliczność, że rodzice oddadzą swoje dzieci zboczeńcom jest tak samo prawdopodobna jak to, że te same dzieci będą przez nie zjedzone, bo jakiś kretyn krzyknie jedzmy nasze dzieci.
Ale straszyć trzeba, bo o zgrozo gej już nikogo nie przeraża. Trzeba więc połączyć go z jakąś odrażającą praktyką, a wiadomo, że nic tak nie działa na wyobraźnię jak pedofilia. Jest to dla łowców gejowskich okropieństw konotacja dość przykra, bo oznacza, że na polu walki o nietolerancję dla gejów już przegrali i teraz muszą się imać chwytów coraz bardziej tragikomicznych.
Tym chwytem jest słynne ja ci palec a ty mi całą rękę, tylko, że po pierwsze gej nie chcę całej ręki, a po drugie i tak zadecyduje społeczeństwo, które powie nie wtedy kiedy zechce.
Na koniec zaś warto podkreślić, że o ile często nawet tu w salonie pobrzmiewa ogólne oburzenie na niby gejowskie ciągoty do pedofilów, to gdy jest mowa o księżach pedofilach to dziwna w salonie cisza nastaje. Taki zdumiewający brak symetrii, o jednej pedofilii drzemy mordę, a o tamtej cichutko na paluszkach, bo to przecież dramat nad którym trzeba w skupieniu pochylić głowę.
Komentowany tekst budynia


Komentarze
Pokaż komentarze (29)