Z poetami jest ten problem,
że nie noszą krawatów,
nie wiedzą co to fixing, forwardy czy swapy.
Mówią, zamiast wyrzucać komendy
i dbają o ten przeklęty Konjunktiv.
Z poetami jest ten problem,
że się nie domagają,
nie strajkują, nie chcą podwyżek,
nie blokują ulicy.
Bohaterami reportaży są dopiero po śmierci.
Z poetami jest też problem,
bo mają swe życiorysy,
jak ziemniaki obierakiem skrobane,
przez młodzieńców tak idealnych,
jakby ich przy linijce wycinano żyletką.
Z poetami jest ten problem,
że nie istnieją.
Czy ktoś widział poetę z siatką ziemniaków?
A przecież to oni opowiedzą wnukom o naszym świecie,
do którego jesteśmy tylko dodatkiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)