Współczesny kapitalizm czy dawny socjalizm
Ze zdziwieniem słucham chwalców współczesności, potępiających czasy określane jako gierkowska dyktatura. Gdzie smak i proporcje? Gdzie sprawiedliwa ocena?
Na spotkaniu autorskim jeden z młodych ludzi zadał mi trudne pytanie, czy wyżej oceniam współczesny kapitalizm, czy dawny socjalizm. Nadmienił jeszcze z ironicznym uśmiechem, że ma wiedzę z relacji osób, które dobrze pamiętają „czasy strasznego terroru gierkowskiego, więc niech nawet się nie staram zaciemniać i zamydlać tematu, bo obaj znamy prawdę”…
Przymus pracy, obowiązkowe badania pracowników, gabinety stomatologiczne w szkołach, dzięki czemu ma jeszcze swoje zęby, bo jak słyszy, dzisiaj dzieci w 90% cierpią na próchnicę. Opieka lekarska, urlopy, mieszkania, szacunek dla ludzi... Tyle że narkotyki były zabronione.
Wiara w mamonę
Dziś jesteśmy „wolnymi najmitami”, czas cofnął się o ponad 100 lat.
W mediach od 20 lat jest coraz lepiej, jesteśmy zieloną wyspą, jesteśmy inspiracją dla uciśnionych narodów Afryki, niesiemy sztandary wolności dla Irakijczyków, Afgańczyków, Gruzinów, Białorusinów… A my, wolny Naród, od lat prosimy największych naszych przyjaciół o wizy. Zresztą problem i tak jest nadymany, z paszportami w latach 80. XX w. nie był taki wielki problem, gdyż setki „ówczesnych przedsiębiorców” jechało na handel do Berlina Zachodniego czy też do Szwecji. Ten socjalistyczny „zamordyzm” jest troszkę przekłamywany, a do Stanów Zjednoczonych i dzisiaj stoimy w kolejkach.
W czasach socjalizmu ludzie szczerze wierzyli w wartości chrześcijańskie lub w idee Lenina, a dzisiaj jedyną wartością jest wiara w mamonę. Honor, etyka, przyzwoitość to nic nie znaczące pustosłowie...
Bez perspektyw
Dzisiaj jest „zajebiściej”, choć nie wiem, co to słowo w gruncie rzeczy oznacza...
Owszem trzeba jakoś zabajerować milionowe bezrobocie, miliony zmuszonych do opuszczenia ojczyzny, miliony eurosierot, setki tysięcy głodnych Polaków. Ale jesteśmy wolni! Samobójstwa, rozbite małżeństwa, ludzie w depresji, bez perspektyw (szczególnie na prowincji), bez nadziei.
Patrzę na współcześnie kreujących polską rzeczywistość, na ich zadowolenie, na ich obłudę i zakłamanie. Dzieląc się z biednymi resztkami z zachodniego stołu, uspokajają swoje sumienia. Uważają, że jest w porządku. A w porządku nie jest. Zmarnowaliśmy całe pokolenie.
Likwidacja kopalń i fabryk, stoczni i cukrowni gorzelni. Wyrzucanie starych ludzi z mieszkań. Nie leczenie chorych. Zamykanie szkół. Głodne dzieci.
Ludzie przyzwoici milczeć nie mogą…
Mieczysław Góra


Komentarze
Pokaż komentarze