WiKat WiKat
110
BLOG

O Ateiźmie i "jak trwoga to do Boga"

WiKat WiKat Rozmaitości Obserwuj notkę 4

Obserwowałem  to setki a może tysiące razy, z cyklu "wspomnienia okupacji":

 Wpiwnicy stłoczeni staliśmy.
Szmer modlitw półgłosem szeptanych.
Pytania czy okna otwarte?
I bombowce już lecą. Na rany
Chrystusa i mękę - błagamy,
I Zdrowaś Maryjo - nas ratuj !
Modlitwy – pod sam strop ceglany.
Wybuchy bomb coraz bliżej.
I modlitw głos wznosi się wyżej.
I huk bomb świdruje nam w uszach,
 A po chwili się od nas oddala.
I głos modlitw już tylko szeptanych,
Ale znów leci następna fala.
Huk motorów nad nami potężny.
I bomby znów bliżej. Wciąż głośniej
Się modlą do Boga Wszechmocy
Wszyscy – nie ma niewierzących,
Wiele razy – każdej takiej nocy.
 

Sowieci bombardowali Warszawę, każdej dłuższej nocy, gdy mieli dość czasu by dolecieć. Oczywiście oni nie bombordowali specjalnych obiektów niemieckich, ale "pa wsiem". I tak płonęły i waliły się w gruzy głównie domy mieszkalne, gdzie wszyscy uciekali do korytarzy  piwnic, gdy zawyły syreny. Niemcy dla siebie mieli specjalnie budowane schrony -"Luftschutzraum"- y.  A okna otworzyć to było bardzo ważne, bo inaczej po nalocie nie było szyb, nawet gdy bomby padały dość daleko.

Pozdrawiam 
WiKat
O mnie WiKat

spokojny, czasem złośliwy z hasłem : Prawda satyry się nie lęka zarówno w wierszach jak piosenkach.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Rozmaitości