Pani Przyroda -władczyni Ziemi
Czasem zatrzęsie. Kiedy ? - nie wiemy.
Myślę, że wtedy, gdy pełni dumy,
Wiemy – zjedliśmy - wszystkie rozumy.
Pani Przyroda – czasem się wkurza,
Że wszystko wiemy - skąd przyjdzie burza,
A ona na złość – ją z drugiej strony,
Puszcza - na przekór - różnym uczonym.
Pani Przyroda – szczególnie na tę
Sprawę się złości – człowiek klimatem
Chce rządzić. Nie dość co od niej dostał.
Za tę bezczelność – Przyroda – chłosta.
Mrozem, zamiecią, śniegiem postraszy.
Czasem huragan ześle na naszych
Tych specjalistów od spraw globalnych.
Co mają rozum – nie zły – fatalny.
I tak przyroda uczy rozumu
Tę naszą ludzkość co pośród tłumów
Wybiera rządy takich mądrali ,
Co twierdzą, że już wszystko zbadali.
I za miliardy dolców – niestety
Chcą badać gdzieś tam inne - planety.
Tak głupców zgraja głosi, że człowiek
Jest panem świata. Bzdurna opowieść.
Uznajcie fakt ten - człowiek jest pyłek,
co kiedyś stwierdzi: ja tutaj żyłem.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)