Chodziło o to by nikt przez momennt nie stwierdził po co się sekcje robi?
Nie po to by stwierdzić, że ktoś nie żyje.
Lecz po to by było jasno wykazane: Jak człowiek zginął,.
Czy go zastrzelono zakłuto nożem ? Może rozerwano wybuchem na wiele kawałków. Cz y dostał z lewa kawałkiem odłamka. Czy tylko w drzwiach odpadła klamka i on sam wypadł z wielkiej wysokości.
O tym cicho sza. !
Można to uprościć, że niewątpliwie wszyscy są w kawałkach i że nie żyją,
a sekcje to kpiny. Tak jest normalnie i to z tej przyczyny
tyle czasu trwają przeróżne zabiegi, Żeby nie ustalić jak oni polegli.
Dlatego niepotrzebni obcy patolodzy. Bo przecież są nasi już z dawna sprawdzeni !!!


Komentarze
Pokaż komentarze