47 obserwujących
468 notek
529k odsłon
  350   3

Magia kina od strony kuchni

Amber Heard
Amber Heard

        Możemy zatem przyjąć, że z gwiazdami należy obchodzić się delikatnie, a one same powinny unikać skandali, rzecz jasna oprócz tych reżyserowanych, by nie zniszczyć sobie kariery, a przede wszystkim nie obrazić złotego cielca – bóstwa, do którego modli się cały przemysł filmowy. Raz dlatego, że do tej pory zawsze skutecznie, a dwa, że z powodów oczywistych - o których nie należy jednak wspominać, więc cicho sza - to właśnie jego bóstwo.

        Dlatego źle się stało, że do mediów trafiają kolejne szczegóły spraw Amber Heard kontra Johnny Depp, i drugiej – Johnny Depp kontra Amber Heard. Te żałosne procesy byłych małżonków, w których żądane odszkodowania opiewają na dziesiątki milionów dolarów, podkreślają przy okazji rozmiar upowszechniającej się biedy ludzi przegranych i wzmagają poczucie krzywdy pauperyzowanych kryzysem mas. Procesy, w których oboje aktorzy zarzucają sobie ciągłe awantury, znęcanie się fizyczne oraz słowne, w tym pod wpływem narkotyków, wzajemne okładanie się pięściami i innymi przedmiotami po łbach, złamanie nosa, odcięcie pękniętym szkłem końcówki palca, zakończone wizytą w szpitalu oraz… Tak, tak, Bratny się kłania - gwałt zadany butelką, co trochę przypomina dramatyczną scenę z ,,Kolumbów”, przy czym czytając powieść, płakałem, podczas gdy informacja z procesu przyprawiła mnie o mdłości niesmaku.

        Cóż, było nie było, zdarza się ponoć w najlepszych rodzinach, choć tylko motłoch – i to bez względu na stan konta jego przedstawicieli, wykształcenie i zajmowaną społecznie pozycję, co czasem może zdezorientować, kto jest kim - ujawnia podobne tajniki małżeńskiego pożycia. Choć jedna sprawa na pewno zapukała spod dna rynsztoka, tak że nawet gawiedź mogłaby poczuć się zażenowana. Oto okazało się, że Amber Heard, chcąc dopiec mężowi do żywego, zostawiła mu stolec w łóżku, a mówiąc bardziej wprost, to znaczy proporcjonalnie do poziomu dowcipu – postawiła tam kloca. Początkowo swoją łóżkową defekacją próbowała obciążyć własne psy, choć wiadomo było, że dwa filigranowe terierki nie narżną tyle, co jej pani, więc Header niechętnie, jednak przyznała się do kupy, zastrzegając jednocześnie, że był to ,,żart, który poszedł źle”. Poszedł źle, znaczy jak – na miękko, nie na twardo albo odwrotnie, kolorystycznie nie tak albo gabarytowo minął się z założeniem, mając być wdzięcznym i radosnym bobkiem na prześcieradle, a wyszło jak wyszło i trzeba było potem zbierać szuflą do wiadra? Tego nie wiem, bo na szczęście nie ja po niej sprzątałem, po prostu staram się rozwikłać stwierdzenie, że coś w tej zabawnej psocie poszło źle.

        A tak już serio, to raz po raz z filmowego światka opada podziwiany przez maluczkich artystyczny polor, celebrycki sznyt i gwiezdny hollywoodzki pył. Afera MeToo narzuciła nieodpartą myśl, że część z wykorzystywanych seksualnie aktorek to zwykłe prostytutki, zaś tragiczna śmierć Halyny Hutchins ukazała nie tylko brak profesjonalizmu w filmowym światku, ale i środowiskową dekadencję. Bo jak inaczej nazwać przypadkowe – to fakt – jednak spowodowanie śmierci koleżanki z planu w zestawieniu z późniejszym zaledwie o tydzień zamieszczeniem na Facebooku, z okazji Halloween, rodzinnego, wesołego zdjęcia, z uchwyconym własnym radosnym ,,ja”? Natomiast sprawa Heard-Depp krzyczy do ucha, że otumaniające podpatrywanie artystów przez pryzmat odgrywanych przez nich ról, wytwornych kreacji i drogiej biżuterii, ścianek, czerwonych dywanów i artykułów pisanych na zamówienie w kolorowych magazynach, to zwykły humbug. Znaczy ściema jakiej ulegamy, za którą często skrywa się zwykłe bydło z zaledwie potoczną  wiedzą, niewyszukaną inteligencją i emocjami wyrażanymi na miarę szumowin oraz codziennymi porcjami kokainy.

        Hm, niby racja, a jednak mi żal tej atmosfery celebryckiej wyjątkowości sprzed kilkudziesięciu lat, wyklejanej w zeszytach moich koleżanek i magii informacji o balach wiosennych w Monte Carlo. Przynajmniej było wtedy do czego wzdychać, o czym marzyć, gdy świat artystycznej bohemy skrywał od strony jej brzydoty szczelny medialnie parawan milczenia. A dziś, gdyby ktoś chciał zrobić sobie taki albumik, z jego kartek dobiegałyby pijackie burdy, wyglądały białe nosy i wąską strużką wyciekały fekalia.

        No cóż, coraz bardziej wstrętne, okrutne i groźne oblicze ukazuje nam dzisiejszy świat, i to w różnych dziedzinach, głównie za sprawą tych, którym wolno więcej – o nas i za nas, a nawet i tych, którzy brukają magiczne rewiry naszej wyobraźni. Nic więc dziwnego, że niekiedy ma się ochotę wykrzyczeć w złości:

        - Panie, chyba nie mam zbyt wyszukanych życzeń, jeśli powiem, byś znał miarę swoich błędów i wynosił ponad poziomy tylko tych, którzy zasługują na wywyższenie, a nie tych, którzy powinni być poniżeni. Wtedy przywrócisz nam choćby marzenia, jeśli nie potrafisz i nie chcesz zaoferować nam nic więcej.


Zobacz galerię zdjęć:

Amber Heard i Johnny Depp
Amber Heard i Johnny Depp Amber Heard i Johnny Depp
Lubię to! Skomentuj8 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale