giz 3miasto giz 3miasto
64
BLOG

81% Polaków uważa, że rząd nie spełnił ich oczekiwań.

giz 3miasto giz 3miasto Polityka Obserwuj notkę 4

Jeśli wierzyć badaniom sondażowym w tak wysokim stopniu rząd premiera Tuska zawiódł Polaków. Takie przynajmniej nastroje społeczne panowały w grudniu 2009 roku. 

Obecnie nie wiadomo jak społeczeństwo odpowiedziałoby na to pytanie, ponieważ nikt takiego pytania nie stawia, nikt również tego typu badań opinii publicznej nie prowadzi, choć wysyp socjologów mamy ostatnimi laty zupełnie wyjątkowy. Nikogo te nie nie interesuje. Po prostu.

Oczywiście najmniej zainteresowany oceną swoich dokonań jest rząd., to zrozumiałe. Tym bardziej, że rząd korzystając z okazji przyspieszonych wyborów prezydenckich unika tej prostej weryfikacji swoich osiągnięć, nie bez racji uważając, że plebiscytem jego popularności wśród społeczeństwa będzie wynik wyborów prezydenckich. Dlatego z taką energią angażuje się w kampanię wyborczą swojego kandydata. Mobilizacja jest wręcz niebywała. Premier i ministrowie, a za nimi cały aparat państwowy pracuje na wysokich i niespotykanych dotąd obrotach tylko w jednym celu, aby zapewnić zwycięstwo Komorowskiemu. 

Gdy wygra Komorowski, a kurz bitewny opadnie, może za kilka miesięcy jakiś zespół socjologów ponownie zapyta Polaków czy są zadowoleni z rządu. Jest wysoce prawdopodobne, że zdecydowana większość naszych rodaków ponownie odpowie, że rząd ich zawiódł. Jednym słowem ponownie zdecydowana większość Polaków wyjdzie na kompletnych durni. 

No, nie wiem, może przesadzam. Może to nie immanentna głupota, a tylko jakaś ogólnonarodowa schizofrenia?
  Od dawna się na tym zastanawiam, a  w mojej głowie powoli wykluwa się i kołacze coś na kształt próby  wytłumaczenia tego fenomenu.

Już od dawna, słucham różnych codziennych utyskiwań, jak Polska długa i szeroka, przez ludzi w różnym wieku i kondycji psycho-fizycznej, czy wreszcie materialnej czynionych. Jednym słowem taki przekrój społeczeństwa. Narzekający przekrój, sfrustrowany przekrój, a często i zły.

Najczęściej jednak tak sobie gadając z tym przekrojem w pewnym momencie, ni z gruchy ni z pietruchy pada zdanie mniej więcej takie: "no, ale na tych Kaczorów to ja normalnie już patrzeć nie mogę ..." itd. 
Zara - mówię - a czasami tylko myślę - ale co tu do rzeczy mają Kaczory, skoro już od x miesięcy rządzi PO?
Nie dociera. Za Chiny Ludowe, nie dociera.
  Zaczęło mnie to poważnie trapić, gdyż zwykle najbardziej trapią mnie nonsensy i po jakimś czasie zacząłem powoli kumać o co w tym wszystkim chodzi.

Na razie mam tezę taką, że w obawie przed buntem mas, jak najbardziej przecież prawdopodobnym, zadbano o to, by sfrustrowanym masom dostarczyć wroga, inaczej zwanego targetem - jakby to ujął pan Norbert ;-).  W ten oto sposób, w sumie dość banalny, acz skuteczny skanalizowano powszechną frustrację mas, wskazując PiS i Kaczorów, jako głównych sprawców permanentnej frustracji Polaków i wszelkiego zła.
Zresztą mechanizm ten już działa i się doskonali od lat,  bo nikt chyba nie ma wątpliwości, że frustracja społeczeństwa występuje na powszechną skalę, praktycznie od 20 lat. 

Przypomniał mi się dość odległy w czasie, ale dobrze zapamiętany, chyba nie tylko przez mnie, doskonały tekst Toyaha pt. "Pomidor", traktujący o takiej szkolnej grze/zabawie/zgadywance, w której na każde możliwe i możebne pytanie odpowiedź brzmi: "pomidor". To jest właśnie to, dokładnie. Doskonałą ilustracją takiego  zachowania dostarcza mi na przykład każda rozmowa z moim sfrustrowanym teściem, albo chociażby notki blogera Starego ;-)
 

Dziękuje za uwagę.

 

PS - link do artykuły, który mnie zainspirował: Donald Tusk na topniejącej krze z grudnia ubiegłego roku.
 
 

giz 3miasto
O mnie giz 3miasto

dostrzegam bzdury, bzdurki i bzdureczki ... zapraszam na: twitter.com/GregZabrisky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka