giz 3miasto giz 3miasto
697
BLOG

Na kogo głosowali Ewa i Tomek z Olsztyna?

giz 3miasto giz 3miasto Polityka Obserwuj notkę 28

 

Za górami, za lasami w mieście Olsztynie mieszkają sobie Ewa (30 lat) w ciąży i Tomek (33 lata) z dzieckiem. Żyją w związku. Ewa pracuje na umowę-zlecenie w prywatnej firmie i zarabia ok. 1 tys. złotych. Tomek ma obiecaną stałą umowę  i zarabia jednak już ok. 2 tys. zł netto !!! Chcieli się pobrać, no ale nie mogą , bo wówczas nie dostaną kredytu, a Tomek jako "samotny' i nieźle zarabiający ojciec (2 tys. netto to nie w kij dmuchał) ma szansę na kredyt. Natomiast  jako małżeństwo nie mieliby na to szans - za mało zarabiają. Jednak nie narzekają, gdyż wiedzą, że gdyby nie państwowy program pomocy "Rodzina na swoim" w ogóle nie mieliby o czym marzyć. "Wielu znajomych tylko dzięki pomocy państwa ma swoje mieszkania" - mówi Ewa. Dzisiaj Ewa jadąc do pracy autobusem przeczytała na pierwszej stronie swojej ulubionej gazetki "Metro" pogodną i jakby znajomą historyjkę o Ewie i Tomku z Olsztyna, ale nie mogła dalej o tym rozmyślać, bo jej uwagę przykuł wielki tytuł : 

RODZINA NIE NA SWOIM
Rząd zamierza wycofać się z akcji „Rodzina na swoim”. Program okazał się zbyt popularny, a więc i zbyt kosztowny. W zamian ma być dofinansowanie budowy mieszkań socjalnych i na wynajem.

To założenia programu wspierania budownictwa mieszkaniowego do 2020 r., który Rada Ministrów miała przyjąć wczoraj, ale przełożyła to na czwartek  Program „Rodzina na swoim” w 2006 r. wprowadził PiS. Państwo pomagało rodzinom i osobom samotnie wychowującym dzieci w spłacie połowy odsetek od rat kredytu hipotecznego (udzielanego przez prywatny bank) aż przez osiem lat. Początkowo zainteresowanie nim było marne – przez dwa lata zgłosiło się tylko 10 tys. osób, bo na rynku brakowało tanich mieszkań kwalifikujących się do programu. Ale w kryzysie ceny spadły, banki przykręciły kurki z kredytami, a państwo poluzowało rygory programu i Polacy rzucili się po dopłaty.
W 2009 r. dostało je 30 tys. osób, w tym może dojść kolejne 60 tys. (...) Jednak dla kryzysowego budżetu oznacza to przynajmniej ok. 3,5 mld zł wydatków w najbliższych latach. A rząd musi oszczędzać. Ministerstwu Finansów nie podoba się też to, że z pomocy mogli skorzystać również bogatsi (nie było limitu dochodów), a ponad połowę puli zgarniali nabywcy mieszkań używanych.
Dlatego rząd chce, by „Rodzina na swoim” działała na dotychczasowych warunkach tylko do końca tego roku. Jeśli ustawa weszłaby w życie, od 2011 r. kryteria zostałyby zaostrzone: dopłaty do kredytów będą mogli dostać tylko młodzi do 35 lat na nieco tańsze mieszkanie. Od połowy przyszłego roku dopłaty będą tylko na nowe mieszkania. Za to z pomocy będą mogli skorzystać także single (na mieszkania do 50 mkw.). Z końcem 2012 r. program miałby wygasnąć.

 

"Bez państwa nie mielibyśmy dachu nad głową" - westchnęła Ewa lekko zirytowana, po czym zmięła gazetkę i wysiadła.

 

PS 1 -  A ja tak się zastanawiam na kogo w ostatnich wyborach głosowali Ewa i Tomek z Olsztyna? - jak sądzicie? No i tak w ogóle, może jest jakiś młody dziarski socjolog w s24, aby tę historię zanalizować ;-)
PS 2 -  źródło inspiracji:  darmowa gazetka codzienna "Metro" - wydawca Agora S.A - 7 lipca 2010

 

 

giz 3miasto
O mnie giz 3miasto

dostrzegam bzdury, bzdurki i bzdureczki ... zapraszam na: twitter.com/GregZabrisky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka