"Do Sejmu trafił obywatelski projekt ustawy repatriacyjnej. Ma pomóc w powrocie do Polski tysiącom rodaków, deportowanych do azjatyckiej części b. Związku Radzieckiego. Wiadomo już, że projekt poprą kluby PiS i SLD. Pod projektem ustawy repatriacyjnej zebrano 215 tysięcy podpisów. Marszałkowi Sejmu Grzegorzowi Schetynie projekt wręczył syn Macieja Płażyńskiego - Jakub, który po śmierci ojca kontynuował jego akcję." -
link: Ustawa o repatriacji w Sejmie. "Koszty nieistotne"
Jakub kontynuując ideę ojca, ś.p. Macieja Płażyńskiego, całym sercem zaangażował się w działalność zmierzającą do umożliwienia powrotu naszym rodakom na łono Ojczyzny. Pisał o tym m.in. w Salonie24 oraz na portalu "Repatriacja" -
link: Obywatelski Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Powrót do Ojczyzny"
Jak czytamy projekt ustawy repartycyjnej spotkał się z szerokim poparciem obywateli. W krótkim czasie udało się zebrać ponad 200 tys podpisów. Jest to budująca wiadomość w zalewie ponurych informacji naszego dnia powszedniego - wielkie podziękowania dla Jakuba i członków komitetu inicjatywy obywatelskiej. Teraz pozostaje nam śledzić z najwyższą uwagą dalsze losy tego projektu, który znalazł się w rękach ludzi aktualnie pełniących najwyższe obowiązki w naszym kraju, czyli przede wszystkim polityków PO.
Przy okazji zwrócę uwagę dlaczego ta ustawa jest dodatkowo tak ważna dla Polski. Całkiem niedawno mogliśmy przeczytać taką oto wiadomość, na którą zwrócił uwagę m.in. Tadeusz Korzeniewski w notce "Zaczyna się" i rozwinął również w następnych.
"Przypłyną na Maltę, trafią do Polski... ...W ten sposób rząd chce pomóc najbardziej obleganym przez imigrantów krajom Unii... ...tam często przybijają łodzie z przybyszami z Afryki... ...W ten sposób Polska razem m.in. z Francją, Wielką Brytanią, Niemcami, Słowacją, czy Słowenią wezmą udział w unijnym programie relokacji imigrantów. Chodzi o to, żeby przesiedlać uciekinierów np. z Afryki, którzy lądują głównie na południu Europy, czyli na Malcie, we Włoszech czy Hiszpanii... ...nasz rząd dodatkowo przekonuje, że Polsce opłaci się pomagać, krajom na rubieżach Unii, bo sami też jesteśmy krajem granicznym UE i kiedyś też możemy być w podobnej sytuacji... ...Nasz rząd planuje jednak przyjmować więcej imigrantów. MSWiA ma już gotowe założenia do zmiany ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony...” [ źródło]
Tyle "suchy" komunikat, który wbrew pozorom ma związek z ideą repatriacji naszych rozsianych po całym świecie rodaków, a zwłaszcza tych przebywających nadal na terenach byłych republik radzieckich. Ma związek, gdyż obie te sprawy leżą w gestii rządu premiera Donalda Tuska, który bardzo stara się przypodobać administracji Unii Europejskiej siłą rzeczy reprezentującej w pierwszej kolejności interesy największych państw członkowskich. Tak się składa, że te największa państwa UE już od lat nie potrafią sobie poradzić z nieustającym napływem emigrantów spoza Europy, głownie z krajów islamskich.
Podjęta europejska inicjatywa ma na celu skierowanie przynajmniej części fali emigrantów do innych krajów członkowskich takich jak Słowenia, Słowacja czy Polska. Z kolei znając bezkrytyczne prounijne nastawienie naszego rządu rodzą się obawy, że nasze władze z entuzjazmem zadeklarują gotowość przyjęcia np. uciekinierów z Afryki i ochoczo nastawią plecy unijnym komisarzom do poklepywania.
Tymczasem szczytna idea podjęta m.in. przez Macieja Płażyńskiego i kontynuowana przez jego syna Jakuba i ludzi z Obywatelskiego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Powrót do Ojczyzny, ugrzęźnie gdzieś w ministerialnych szufladach, podczas gdy powinna ona formułować priorytet polskiej polityki imigracyjnej.
Na koniec jeszcze duże Post Scriptum poświęcone ś.p. Maciejowi Płażyńskiemu, którego działalność w ostatnim okresie przed tragiczną śmiercią zasługuje na szczególną uwagę, a jest niestety nadal mało znana.
Polska mniejszość narodowa w Niemczech - przeszłość i teraźniejszość - 25 lutego 2010 r. odbyła się konferencja naukowa w Domu Polonii w Warszawie zorganizowana przez Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" i Instytut Zachodni w Poznaniu, w której uczestniczył prezes "Wspólnoty" Maciej Płażyński.

"Na ogromną różnicę w traktowaniu mniejszości polskiej w Niemczech w porównaniu do traktowania mniejszości niemieckiej w Polsce zwrócił uwagę prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" Maciej Płażyński:
- To widać np. w nakładach na oświatę: 15 mln euro rocznie ze strony polskiej na oświatę niemiecką i 1,5 mln euro na oświatę polską w Niemczech.
Jak powiedział prezes "Wspólnoty Polskiej" - tylko 3% młodych Polaków może korzystać w Niemczech z nauki języka polskiego jako języka ojczystego, podczas gdy na Opolszczyźnie z nauki języka niemieckiego w polskich szkołach korzysta aż 80% niemieckich uczniów.
- Ten temat powinien być podnoszony w każdych bilateralnych rozmowach z Niemcami. Nie możemy udawać, że nie ma problemu - podkreślił Maciej Płażyński".
więcej: "Polska mniejszość narodowa w Niemczech - przeszłość i teraźniejszość"


Komentarze
Pokaż komentarze (24)