giz 3miasto giz 3miasto
704
BLOG

Dobry Putin vs zły Putin - o co tutaj chodzi?

giz 3miasto giz 3miasto Polityka Obserwuj notkę 6

Tutejszy w swoim ostatnim tekście "Fałszywe pojednanie Gazety Wyborczej" m.in napisał:

"Nie trzeba brać tej gazety do ręki, by wiedzieć, że wizytę Donalda Tuska odmalowano jako nieprawdopodobny sukces i niesłychany przełom. W wydaniu z 8 kwietnia na stronie 4. straszą nas swoimi mentorskimi minami trzej mędrcy salonu – Lech "Bolek" Wałęsa, Andrzej "przyjaciel tvn-u" Wajda i Tadeusz "gruba kreska" Mazowiecki."

To prawda, tylko już nieaktualna, gdyż dynamika dziejów robi swoje i historia ewoluuje. Zmiana stosunku do Rosji, a zwłaszcza do Putina całego towarzystwa z GW z jej naczelnym na czele staje się faktem, o czym doskonałą notkę napisała ostatnio kawka: "GW dorzuca do pieca Putina"

Czytelna zmiana nastąpiła właśnie niedawno i jest na tyle spektakularna, że warto nad tym fenomenem dłużej się zatrzymać zastanawiając się nad jego przyczynami, bo i przyczyn z pewnością może być kilka. Skoro zaś zakładam istnienie przynajmniej kilku przyczyn to jednocześnie zakładam istnienie kilku hipotez do rozpatrzenia, ale na wstępie warto rozważyć, która z prezentowanych przez GW postaw nosi znamiona szczerych przekonań na temat Putina, Rosji i prowadzonej przez Moskwę polityki.

Jeszcze przecież słyszymy nawoływania środowiska związanego z GW, a wraz z nim głosy przedstawicieli polskich "elit" do poprawy naszych relacji politycznych i gospodarczych z Rosją. Pamiętamy wszyscy żarliwe kibicowanie rządowi Tuska, który dużo mówił, ale także sporo robił, aby doprowadzić do poprawy stosunków polsko-rosyjskich. Apogeum tej skrzętnie orkiestrowanej przez media polityki przypada na dzień precyzyjnie zmontowanego spotkania premierów Putina i Tuska w lesie katyńskim 7 kwietnia 2010. Po tragicznej i wręcz bezprecedensowej katastrofie 10 kwietnia ten trend trwał w najlepsze, a nawet się wzmocnił i niezmiennie obowiązywał przez kolejne miesiące. Czy "rosyjska miłość" naszych władców była ślepa i bez wzajemności, jak to bywa nierzadko z miłością? Sądzę, że jednak w tym wypadku wynikała raczej z wyrachowania, czy nawet ze strachu przed odpowiedzialnością w obliczu tragicznej śmierci Prezydenta RP i towarzyszących mu osób w drodze na uroczystość w lesie katyńskim. 

Mijały kolejne miesiące wypełnione m.in. wyborami nowego prezydenta Polski, w efekcie których na najwyższy stolec w państwie wybrano Bronisława Komorowskiego.  Dopiero niedawno, 2 może 3 tygodnie temu coś nagle się zmieniło, "rosyjska miłość" przestała obowiązywać: Putin okazał się złym Putinem. Sygnał do tej zmiany jak zwykle wysłał redaktorom GW, a wraz z nimi naszym "elitom", red-nacz Adam Michnik.

Zanim jednak zaczniemy dywagować nad przyczynami tej radykalnej zmiany w postrzeganiu Putina i polityki prowadzonej przez Moskwę nie tylko zresztą w stosunku do Polski, warto na moment się zastanowić, która z tych postaw jest szczera, gdyż trudno wprost uwierzyć, że stawianych obecnie zarzutów Putinowi nie można było postawić wcześniej, że zastrzeżenia wobec Moskwy mogły się pojawić dopiero ostatnio. Nie sądzę zresztą, aby Adam Michnik, a wraz z nim całe to towarzystwo nie zdawało sobie sprawy kim jest Putin i jaką politykę prowadzi Moskwa od lat, gdyż dla wszystkich przytomnych była ona czytelna i w ostatnim półroczu bynajmniej nie uległa jakimś radykalnym zmianom?

Jestem więc pewien, że przynajmniej Adam Michnik cały czas doskonale zdawał sobie sprawę kim jest Putin i jaką grę prowadzi Moskwa wobec świata, Europy i Polski. A świadczyć o tym może chociażby przypomniany tutaj na jakimś blogu fakt, że swego czasu Michnik poparł misję Lecha Kaczyńskiego w Gruzji. 

O co więc tutaj chodzi?

Trudno mi wprost uwierzyć, żeby flirty z Moskwą służyły tylko i wyłącznie robieniu na złość naszemu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i wyłącznie miały na celu zdezawuowanie polityki przez niego prowadzonej, nawet kosztem interesów Polski, bo jeśli tak, to świadczy to głównie o tym, jak  znaczącym politykiem był ś.p. Lech Kaczyński. Oczywiście spora część polskiej klasy politycznej, tudzież społeczeństwa, czyli głównie tzw. lemingów brała czynnie lub biernie udział w tej nagonce na tragicznie zmarłego Prezydent RP.  Jak na razie pytaniem bez odpowiedzi pozostaje kwestia czy równie ochoczo przyklaśnie zmianie oficjalnego nastawienia do Rosji i Putina ostatnio odtrąbionej na łamach GW i orkiestrowanej przez media chociażby przez wspólną ekspedycję dziennikarzy do Smoleńska.

Nadal niewiele jednak wiadomo o prawdziwych przyczynach tej spektakularnej zmiany - o co tutaj chodzi?  - a jak nie wiemy o co chodzi, to być może chodzi po prostu o pieniądze, o bardzo duże pieniądze.

 

Dziękuję za uwagę i zapraszam do dyskusji.
 
 

giz 3miasto
O mnie giz 3miasto

dostrzegam bzdury, bzdurki i bzdureczki ... zapraszam na: twitter.com/GregZabrisky

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka