oto dzisiejsza, pierwsza strona popularnej, darmowej gazetki Metro koncernu Agora S.A., w której znajdujemy informacje o wczorajszej zbrodni oraz oczywiście nieodzowny komentarz objaśniający.
ZABÓJSTWO
W BIURZE PiS
Atak na pracowników łódzkiego biura PiS. Jeden zastrzelony, drugi pchnięty nożem w szyję leży w szpitalu. Prezes PiS i jego ludzie zaczęli oskarżać. Kaczyński powiedział, że odpowiedzialność moralna Tuska za tragedię "jest zupełnie jasna”. A kandydat PiS na prezydenta Łodzi Witold Waszczykowski apelował - nie zabijajcie nas.
Lipiec 2010 – 62-letni taksówkarz z Częstochowy Ryszard C. sprzedaje po rozwodzie dom na peryferiach miasta. Rusza w Polskę. Według nieoficjalnych informacji z policji, ponoć już planował zamach w stolicy, ale coś go przestraszyło.
W zeszłym tygodniu
Melduje się w hotelu „Centrum” w Łodzi, ok. kilometra od biura PiS przy ul. Sienkiewicza, przy pasażu Schillera.
Wczoraj, 11.35
– Ryszard C. z nożem (myśliwski, składany, z 10-centymetrowym ostrzem), pistoletem i paralizatorem, wchodzi do biura PiS w centrum Łodzi. Krzyczy, że nienawidzi PiS i Jarosława Kaczyńskiego. Wyciąga broń i wystrzeliwuje wszystkie cztery kule. Trafiają w Marka Rosiaka, asystenta euoroposła Janusza Wojciechowskiego. Napastnik ma już pusty magazynek, więc wyciąga nóż. Rzuca się na Pawła Kowalskiego, asystenta posła Jarosława Jagiełły, i podcina mu gardło. Zaalarmowany strzałami portier wybiega na ulicę, widzi strażnika miejskiego. Gdy ten ostatni wpada do biura, Rosiak leży martwy w kałuży krwi. Kowalski szamocze się z napastnikiem. Strażnik obezwładnia Ryszarda C., wzywa policję. Przytomnie zaciska tętnicę szyjną krwawiącego Kowalskiego, co prawdopodobnie ratuje mu życie. Według relacji Czesława Telatyckiego z PiS, wyprowadzany napastnik krzyczy: – Żałuję, że nie mam już broni, bo bym powystrzelał wszystkich PiS-owców.
12.40 – Konferencja Jarosława Kaczyńskiego w warszawskim biurze PiS. – Atak w Łodzi to nie był przypadek. To wynik wielkiej kampanii nienawiści prowadzonej wobec PiS od długiego czasu. Każde słowo, które będzie kontynuacją tej kampanii, czy wypowie je polityk, czy dziennikarz, to będzie wzywanie do morderstw. Dzisiaj za bezpieczeństwo wszystkich biur, pracowników i działaczy PiS odpowiedzialność ponosi rząd. W późniejszym wywiadzie dla Radia Maryja Kaczyński dodaje, że odpowiedzialność moralna i polityczna polityków PO i premiera Donalda Tuska za atak na biuro PiS jest „zupełnie jasna”.
13.00 – Kondolencje składa szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek: – Jesteśmy wstrząśnięci, w każdym przypadku należy potępić tego rodzaju zdarzenie – mówi w Strasburgu w imieniu europosłów.
13.10 – P.o. prezydenta Łodzi Tomasz Sadzyński przed biurem PiS deklaruje pomoc dla rodzin ofiar.
13.30 – Komunikat prokuratury: Ryszard C. jest trzeźwy, przebywa w komisariacie.
14.00 – Na wniosek klubu PiS w środę o 8 rano odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie sejmowych komisji sprawiedliwości i służb specjalnych w sprawie ataku na biuro PiS – postanawiają szefowie obu komisji, Ryszard Kalisz i Janusz Krasoń z SLD.
14.30 – Słowa Jarosława Kaczyńskiego to nadużycie i kolejne podsycanie niepokojów. Prezes Kaczyński jest ostatnim politykiem, który może pouczać, jakiego języka w polityce używać. Jego słowa były wielokrotnie nieodpowiedzialne – mówi na konferencji w Sejmie Małgorzata Kidawa-Błońska z zarządu PO. 14.38 – Szczecin. Szef miejscowego PiS żąda od komendanta zachodniopomorskiej policji zapewnienia ochrony pracownikom biur PiS w regionie.
14.50 – Policja nie da specjalnej ochrony biurom PiS w całym kraju. – Nie ma sygnałów, że istnieje jakiekolwiek zagrożenie dla biur poselskich czy partyjnych oraz pracujących tam osób – mówi rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Sokołowski.
15.30 – Nie mieliśmy do czynienia do tej pory w wolnej Polsce z zamachami o charakterze politycznym; tutaj wszystko na to wskazuje, motywacja miała charakter polityczny – mówi premier Donald Tusk na konferencji w Warszawie. Składa wyrazy współczucia rodzinie Marka Rosiaka, jego współpracownikom i środowisku politycznemu. – Proszę wszystkich uczestników życia publicznego o poważną refleksję, zmianę języka i determinację, aby tego typu sytuacje się więcej w Polsce nie zdarzały, przedłożyli nad polityczne emocje – zaapelował. Premier zażądał od szefa MSWiA raportu o działaniach państwa na rzecz zabezpieczenia takich „wrażliwych miejsc”, jak biura poselskie. Miał go dostać wieczorem.
17.38 – Zraniony nożem 39-letni Paweł Kowalski jest już po operacji – wybudzony, w „pełnym kontakcie logicznym”. Lekarze zszyli mu ranę na szyi, z powodu obrzęku krtani musieli zrobić tracheotomię.
17.45 – Wyrazy głębokiego współczucia rodzinie Marka Rosiaka składa prezydent Bronisław Komorowski. – To tragiczne wydarzenie nie powinno mieć miejsca. Musimy stanowczo potępić wszelkie formy agresji – podkreśla.
17.56 – Ryszard C. jeszcze we wtorek może być przesłuchany – zawiadamia prokuratura. Prawdopodobnie usłyszy zarzut zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Grozi za to dożywocie. Według rzecznika łódzkiej prokuratury Krzysztofa Kopani, nie ma wskazań, by podczas przesłuchania musiał być obecny biegły psycholog lub psychiatra.
18.00 – Minuta ciszy we wszystkich biurach PiS w kraju.
oprac. Katarzyna Kęsicka
Katarzyna Kęsicka przedstawiła nagie fakty, przejrzyście i jasno podane czytelnikom jak na dłoni, ale jak się okazuje nie można tego tak zostawić, gdyż czytelnicy jeszcze zaczną rozmyślać i wyciągać nieodpowiednie wnioski. Stąd obok (tutaj u mnie poniżej) obowiązkowy KOMENTARZ:
Nie używajmy języka nienawiści
Zginął człowiek, drugi walczy o życie. Wczorajsza tragedia jest bolesna i niezrozumiała [??? – zdziwienie moje]. Wszyscy, nawet podświadomie, boimy się jakiegoś kolejnego szaleńca. Nas jednak równie mocno niepokoją wczorajsze słowa Jarosława Kaczyńskiego, wypowiedziane na konferencji prasowej zwołanej niemal tuż po łódzkiej strzelaninie.
Można je zrozumieć następująco: kto krytykuje PiS, ten wzywa do morderstw. Wykorzystując tragedię, Kaczyński znów chce przejąć inicjatywę, dyktować to, co powinny pisać gazety, i wskazywać, kto jest dobrym, a kto złym Polakiem. Niedawno to przechodziliśmy.
Nie rozumiemy więc, dlaczego wczoraj tak wielu komentatorów i polityków podjęło w telewizji grę według reguł prezesa PiS. Nie gódźmy się na ten szantaż ze strony Jarosława Kaczyńskiego. Opowieść, którą chce nam narzucić, jest nieprawdziwa. Jeżeli przez delikatność wobec ofiar zgodzimy się na nią, to w najlepszym razie znów będziemy tracić czas na dyskusję o odczuciach prezesa.
Anna Gąsiorowska
Waldemar Paś
link: http://www.emetro.pl/emetro/0,0.html
Młodym, jak się wydaje, komentatorom wtórują na dalszych stronach tęgie profesorskie głowy, które komentując wczorajsze polityczne morderstwo zgodnie używają określenia "strategia PiSu".
prof. JanuszCzapiński - "Strategia spalonej ziemi"
Problemem jest, jak Jarosław Kaczyński będzie starał się to zdarzenie wykorzystać. Tuż po zbrodni przedstawił publicznie interpretację tego dramatu. Wpisuje się ona w to, co mówił od tragedii smoleńskiej. Oto wczoraj pojawiły się kolejne ofiary na ołtarzu polskości.Taka wizja bardzo wielu Polakom odpowiada. Efekt będzie taki, że będziemy żyli w kraju, w którym bliźni będzie patrzył na bliźniego jeszcze bardziej nienawistnym wzrokiem tylko dlatego, że ma inne poglądy. (...) Kaczyński już przyjął do wiadomości, że nie wygra żadnych wyborów. Obrał strategię spalonej ziemi.
prof. Kazimierz Kik - "PiS kontynuuje swoją strategię"
Ale prezes PiS tuż po tragedii obarczył moralną odpowiedzialnością za nią politycznych przeciwników (...) To ciąg dalszy produkcji przemysłu nienawiści, który doprowadził do całej tragedii. To niebezpiecznedolewanie oliwy do ognia. Oprócz tego, że jest to próba przerzucania odpowiedzialności za to, co się stało na PO, świadczy przede wszystkim o zupełnym braku świadomości, że dalsze podsycanie antagonizmów to dalej marsz tą samą ślepą uliczką. Te słowa trafiają przecież także do oszołomów i nie wiadomo czym może się skończyć.
Myli się jednak ten, kto sądzi, że wszyscy tak widzą to tragiczne wydarzenie. "Polityczne morderstwo", jak je określił sam premier Tusk, poruszyło umysły nas wszystkich, również dyżurnych komentatorów Salonu 24. Tutaj jednak również znajdujemy pewien trend w interpretacji i ocenie tego morderstwa, że posłużę się tylko cytatami:
"Zachowajmy spokój. Najgorsze, co można w tej chwili zrobić, to przerzucać się odpowiedzialnością."
"Kto bez grzechu - "Kto z was bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem".
"Wszyscy jesteśmy mordercami!"
a ja mam nadzieję, że wszyscy zapewne się podpiszą pod hasłem
STOP NIENAWIŚCI
foto: F. Klimaszewski / AG
Tłumacze i relatywiści - to taka chyba typowo polska specjalność, na którą nie powinno być zgody, gdyż rzeczy i wydarzenia trzeba w porę nazywać po imieniu, nie relatywizować i nie przyzwalać na kłamstwa - ... bo kłamstwo zabija jak wszyscy mogliśmy się wczoraj o tym przekonać.
PS - a oto przykład manipulacji i kłamstwa z czasów kampanii prezydenckiej:
Kawalerstwo i kot vs wiele dzieci i konserwatyzm
Z prof. Radosławem Markowskim, politologiem ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, rozmawia Michał Stangret
Radosław Markowski - (...) wśród młodych między 25-34 lat poparcie dla Komorowskiego jest wyższe niż wśród 18-24-latków. Ale choć ci najmłodsi z większą sympatią patrzą na Kaczyńskiego niż ich starsi koledzy, to i tu wygrywa Komorowski.
Michał Stangret - Ale czym właściwie Kaczyński trafia do 18-24-latków?
Radosław Markowski - Jawi im się po prostu jako bardziej odlotowy prezydent. Myślą sobie, że jakby doszedł do władzy, to byłaby jakaś zawierucha, coś by się działo. A Komorowski jest dla nich nudny, przewidywalny i czują, że jakby doszedł do władzy, na wiele "ciekawego" liczyć nie można. Ta grupa stosunkowo najmniej pamięta rządy PiS-u, a nawet jak pamiętają, to nie do końca zdawali sobie sprawę z tej grozy IV RP, gdy o szóstej rano służby mogły zapukać właściwie do dowolnych drzwi.
[wydanie z dnia 8 czerwca 2010 - Matro - darmowa gazeta masowego rażenia koncernu Agora S.A.]
Tak na marginesie tylko przypomnę, że o ile mi wiadomo, to uzbrojeni agenci ABW przyszli o godzinie 6 rano do dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego, ale to już było w czasie rządów miłości Donalda Tuska.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)