"On jest równiejszy od innych... dlatego mu wolno." Te słowa idealnie pasują do sytuacji, w której "niezależny" kandydat na prezydenta, Rafał Trzaskowski, zdaje się wykorzystywać swoją pozycję w warszawskim Ratuszu do prowadzenia kampanii wyborczej za pieniądze podatników.
Jak donoszą informatorzy, prezydent Trzaskowski miał odbyć serię podróży po Polsce w ramach delegacji służbowych. Czy to oznacza, że zamiast wziąć urlop, kandydat objeżdża kraj za darmo, korzystając z publicznych środków? A może podróżuje prywatnym samochodem, ale i tak otrzymuje zwrot kosztów paliwa i innych wydatków z delegacji?
Przypomnijmy sobie że prezydent Trzaskowski wielokrotnie podkreślał swoją transparentność i uczciwość. Czyżby to tylko puste frazesy, a w rzeczywistości stosuje podwójne standardy? Czy dociekliwi dziennikarze z TVP, TVN i "Gazety Wyborczej" zapytali już o te delegacje, wydatki i brak urlopu?
Takie obowiązują zasady w "partii podwyższonych standardów moralnych", jak wielokrotnie nasz ukochany przywódca partyjno-rządowy mówił o swojej ferajnie. Musisz się przyzwyczaić, gdyż aktyw ferajny spod ciemnej gwiazdy dzieli się na tych, których już złapano na machlojach i na tych, którzy na swoje pięć minut w mediach jeszcze czekają?
Czy Trzaskowski dołączy do grona "równiejszych"? Czas pokaże.
"Kto się czubi, ten się lubi, a kto kombinuje, ten się bogaci?"
Oprac. typografi redaktora Gniadka
|
Cześć! Zachęcam do odwiedzin na blogu "Ciętym okiem w Prusach". Mecenasi mogą zostać członkami zamkniętej grupy na Facebooku. Twoje wsparcie pomoże mi przeżyć i rozwijać działalność, aby dostarczać jeszcze lepsze materiały. Dziękuję za każde wsparcie ! ☕️ ❤️ |
Autor tekstu oświadcza, że zamieszczony przez niego komentarz jest prywatną opinią, do której ma prawo zgodnie z art. 54 Konstytucji RP



Komentarze
Pokaż komentarze